Wicepremier i minister finansów Marek Belka uważa, że kres spowolnienia tempa wzrostu gospodarczego jest już bliski, o ile już nie nastąpił.
— Nie sądzę, żeby gospodarka miała się dalej pogrążyć w stagnacji — powiedział Marek Belka podczas seminarium zorganizowanego w Warszawie.
Wicepremier dodał, że najprawdopodobniej polska gospodarka przeszła już punkt krytyczny, i obecnie należy oczekiwać poprawy.
— Myślę, że bardzo poważnie się zbliżamy do tego momentu, o ile już go nie osiągnęliśmy — stwierdził Marek Belka.
W trzecim kwartale minionego roku wzrost PKB wyniósł 0,8 procent, w drugim kwartale 0,9 procent, a w pierwszym 2,3 procent. Rząd zakłada, że w 2002 roku wzrost wyniesie 1,0 procent. Z kolei ankietowani przez Reutersa analitycy prognozują 1,6 proc. wzrostu.