Prawie 2 proc. spadły w środowe popołudnie ceny ropy na londyńskiej giełdzie. Za kontrakty w dostawach na sierpień płacono 26,23 USD za baryłkę. Główną przyczyną korekty okazały się prognozy analityków, dotyczące wzrostu zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych.
Specjaliści liczą, że zapasy benzyny zwiększyły się w ubiegłym tygodniu o 300-800 tys. baryłek z poziomu 209,9 mln baryłek. Również oczekują niewielkiego odbudowania rezerw ropy. Wzrost zapasów paliw byłby niezmiernie pożądany w kontekście wakacyjnego wzrostu zapotrzebowania na benzynę i olej napędowy.
Należy spodziewać się wzmożonego ruchu samochodów już podczas zbliżającego się długiego weekendu rozpoczynającego się 4 lipca (Dzień Niepodległości). Amerykańskie Stowarzyszenie Motoryzacyjne szacuje, że podczas tego lipcowego weekendu ponad 37 mln Amerykanów wybierze się w podróż, o 1,6 proc. więcej niż przed rokiem. Z tego ponad 32 mln skorzysta z samochodu, a ponad 4 mln — z samolotu.
