Rośnie apetyt Murapolu

opublikowano: 22-01-2018, 22:00

Deweloper planuje debiut na kolejnych rynkach w kraju i za granicą, poprawę sprzedaży i specjalną ofertę mieszkaniową dla Polaków w Szkocji

Rok 2017 był dla Murapolu wyjątkowo interesujący. Spółka m.in. sprzedała rekordową liczbę mieszkań, poinformowała o zmianach na szczycie, otrzymała pozwolenie na budowę osiedla w Berlinie, kupiła drugą działkę w Niemczech i rozpoczęła procedowanie dwóch projektów w Edynburgu. Wszystko wskazuje na to, że nowy rok będzie dla dewelopera równie ciekawy. W planach są m.in. kolejny rekord sprzedażowy, wejście na nowe rynki, przygotowania do debiutu na GPW, inwestycje w systemy inteligentnego zarządzania mieszkaniami i specjalne propozycje dla rodaków mieszkających na Wyspach Brytyjskich.

NOWE OTWARCIE:  Nikodem Iskra pełni funkcję prezesa Murapolu od początku 2018 r. Z grupą związany jest natomiast od 10 lat. Iwona Sroka przez wiele lat stała na czele Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. W nowym roku została członkiem zarządu Murapolu odpowiedzialnym za komunikację strategiczną i relacje inwestorskie.
Zobacz więcej

NOWE OTWARCIE: Nikodem Iskra pełni funkcję prezesa Murapolu od początku 2018 r. Z grupą związany jest natomiast od 10 lat. Iwona Sroka przez wiele lat stała na czele Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych. W nowym roku została członkiem zarządu Murapolu odpowiedzialnym za komunikację strategiczną i relacje inwestorskie. Fot. Tomasz Pikuła

Głód inwestycji

Sprzedając ponad 3,6 tys. mieszkań, Murapol zajął w minionym roku drugie miejsce wśród krajowych deweloperów. Według Nikodema Iskry, prezesa spółki, to bardzo dobry wynik, ale można go poprawić.

— Biorąc pod uwagę liczbę projektów z rozpoczętą procedurą administracyjną, w 2018 r. szacujemy sprzedaż na minimum 4 tys. lokali, a przy sprzyjającym scenariuszu liczymy na jeszcze lepszy wynik. Jeżeli warunki rynkowe, makroekonomiczne i koniunkturalne będą korzystne, mamy z pewnością szansę zwiększyć założoną sprzedaż o kolejne 500 lokali — zapowiada Nikodem Iskra. Zapewnia jednocześnie, że mapa inwestycji dewelopera nie jest zamknięta.

— W minionym roku pojawiliśmy się w Gdyni i Gliwicach. Ponadto regulujemy procedury związane z zezwoleniami w Sosnowcu i Bydgoszczy. Nie jest wykluczone, że wkrótce zaoferujemy lokale także mieszkańcom Sopotu, Rzeszowa i Lublina. Ponadto zamierzamy umacniać pozycję we wszystkich miastach, w których już jesteśmy obecni. Nieustannie analizujemy działkiw różnych miejscach — mówi prezes Murapolu. Deweloper myśli także o podniesieniu standardu części swoich inwestycji przez wprowadzenie do nich rozwiązań typu smart home. — Być może ujrzą one światło dzienne jeszcze w pierwszym kwartale 2018 r. Chcemy sprawdzić skuteczność tego produktu — ujawnia prezes.

Intratny schemat

Ambitne plany spółki na najbliższe miesiące nie ograniczają się jednak do rodzimego rynku. Murapol chce rozszerzyć działalność także za granicą.

— W styczniu 2018 r. rozpoczęliśmy sprzedaż mieszkań w naszej inwestycji w Berlinie, gdzie powstanie 120 lokali. W niemieckim Zossen procedujemy natomiast formalności administracyjne poprzedzające rozpoczęcie budowy mieszkań. Jeżeli chodzi o obecność w Edynburgu, to jeden z naszych projektów ma już decyzję o pozwoleniu na budowę, finalizujemy pozostałe procedury administracyjne, których uregulowanie umożliwi rozpoczęcie prac. Drugi projekt jest w fazie procedowania wniosku o pozwolenie na budowę. Odbyliśmy także kilka wizyt w Hiszpanii, ale nie chciałbym jeszcze mówić o konkretach — mówi Nikodem Iskra.

Niewykluczone, że spółka przyszykuje także niespodziankę dla Polaków mieszkających w stolicy Szkocji.

— Obecnie nasze nieruchomości w Edynburgu znajdują się w ścisłym centrum miasta i ocierają się o kategorię premium. Ceny za 1 mkw. mieszkań sięgają tam 4-5 tys. GBP. Ze względu na dużą liczbę Polaków w Szkocji rozglądamy się za kolejną nieruchomością w Edynburgu i rozważamy przygotowanie dla nich specjalnej oferty, dostosowanej do ich możliwości nabywczych — ujawnia prezes Murapolu, dodając, że średni czas sprzedaży nowego mieszkania w Edynburgu to 16 dni.

— Popyt jest ogromny, a kredyty dla młodych są drogie. Nasza oferta to uwzględnia, dlatego projektujemy mieszkania niewielkie jak na tamtejsze standardy. Ich powierzchnia to około 67 mkw. Tymczasem mieszkania miejscowych deweloperów mają zwykle około 90 mkw. W mniejszy metraż celujemy także w Berlinie — mówi Nikodem Iskra.

Biznes lubi ciszę

Murapol ma pozwolenie na budowę prawie 11 tys. lokali mieszkalnych. Jednocześnie ubiega się o pozwolenie na budowę podobnej liczby mieszkań. Wart 710 mln zł bank ziemi dewelopera zapewnia mu 5-6 lat pracy.

— Jest wolny od wad prawnych i ryzyka. Daje nam komfort utrzymania dotychczasowego tempa wzrostu skali działalności przy jednoczesnym wyeliminowaniu presji na nabywanie gruntów po znacznie zawyżonych cenach — zapewnia prezes Murapolu. Na pytanie, czy w strukturach spółki szykują się w najbliższym czasie znaczące zmiany, odpowiada, że jest jeszcze za wcześnie, by o tym mówić. Nie chce także komentować planów związanych z debiutem Murapolu na warszawskiej giełdzie.

— Będziemy się do tego przygotowywać wewnętrznie i zaprzyjaźniać z rynkiem. Nasze biuro w Warszawie, na czele którego jako członek zarządu spółki stoi Iwona Sroka, zadba o dobre relacje ze środowiskiem bankowym i inwestorskim. W ramach przygotowań do IPO nie zapomnimy też o rzetelnej komunikacji z mediami oraz szerzej z rynkiem kapitałowym, do którego wyjdziemy za rok z ofertą — twierdzi Nikodem Iskra.

Zdaniem analityków, Murapol ma bardzo niekonwencjonalną strategię inwestycyjną.

— Przekształca się powoli z typowego dewelopera w firmę inwestycyjną działającą na rynku nieruchomości. Widać to choćby po wcześniejszym wejściu do akcjonariatu Skarbca TFI czy spółki Polnord. Z jednej strony może to być korzystne — oznacza zwiększenie bezpieczeństwa i możliwość wykorzystania efektów synergii, jeżeli Murapol ma pomysł, jak wykorzystać przejęte podmioty. Z drugiej strony zbyt szeroka dywersyfikacja może obniżyć wycenę spółki. Inwestorzy w przypadku spółek, które działają w różnych branżach, stosują tzw. conglomerate discount, czyli wyceniają takie podmioty niżej, niż gdyby zajmowały się wyspecjalizowaną działką. Jeżeli Murapol myśli o wejściu na giełdę, to dywersyfikacja o rynki zagraniczne powinna być korzystna, natomiast dywersyfikacja o podmioty, które z deweloperką nie mają zbyt wiele wspólnego, może niekorzystnie wpłynąć na wycenę. Założenia strategii dotyczące wyjścia na rynki zagraniczne należy ocenić pozytywnie — uważa Tomasz Wyłuda z Biura Maklerskiego ING Banku Śląskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rośnie apetyt Murapolu