Rośnie atrakcyjność Polfy Kutno
Po silnym wzroście na początku sierpnia, kurs akcji kutnowskiej Polfy oscyluje obecnie w wąskim paśmie 65-70 zł. Zdaniem niektórych analityków, stabilizacja ceny wynika przede wszystkim z wyczekiwania inwestorów na dalsze kroki głównych udziałowców spółki — funduszy inwestycyjnych którzy pozbyli się już udziałów w Polarze, a niedawno inny, wchodzący w skład grupy, ogłosił wezwanie na sprzedaż akcji Krosna.
NA MOŻLIWE WYJŚCIE ze spółki Polish Private Equity Fund I i II oraz Polsko-Amerykańskiego Funduszu Przedsiębiorczości, które w sumie posiadają prawie 50 proc. głosów na WZA Polfy, wskazuje silne zaangażowanie funduszy w działania mające na celu podniesienie wartości polskiej spółki.
KORZYSTNIE na kurs akcji może także oddziaływać planowane umorzenie części walorów, jakie znajdują się w obrocie giełdowym. Decyzja o przeprowadzeniu tej operacji może zapaść na najbliższym WZA spółki, które odbędzie się 29 września.
PRZEPROWADZANA w przedsiębiorstwie restrukturyzacja powoli przynosi widoczne efekty. Zmniejszenie zatrudnienia zaowocowało wzrostem marży operacyjnej i polepszeniem dynamiki sprzedaży. Spółka planuje także wydzielenie z przedsiębiorstwa części zajmującej się produkcją płynów infuzyjnych. Sprzedaż tego segmentu mogłaby, jak szacują specjaliści, przynieść Polfie ponad 60 mln zł, które mogłyby zostać przeznaczone na dalszy rozwój produkcji farmaceutyków stałych, na których spółka zamierza się skoncentrować. Dodatkowo, w celu obniżenia kosztów, zrezygnowano już z wytwarzania substancji farmaceutycznych charakteryzujących się najniższą rentownością.
PO PIERWSZYM półroczu kutnowska spółka zanotowała, mimo niekorzystnej koniunktury na rynku farmaceutycznym, ponad 12-proc. wzrost przychodów ze sprzedaży. Na koniec czerwca wyniosły one 98,62 mln zł, gdy przed rokiem było to 87,78 mln zł. Z kolei w przypadku osiągniętego przez firmę zysku operacyjnego, jego wartość była wyższa niż rok wcześniej o ponad 20 proc. Przyczyniło się do tego przede wszystkim ograniczenie kosztów ogólnego zarządu. Spółce nie udało się jednak zmniejszyć kosztów finansowych, przez co zysk na działalności gospodarczej spadł w porównaniu z pierwszym półroczem ubiegłego roku o kilkanaście procent. Także na pozostałych poziomach zyski spółki są słabsze niż przed rokiem. Wypracowany po sześciu miesiącach w ujęciu narastającym zysk brutto zamknął się kwotą 11,83 mln zł. Po odprowadzeniu podatku dochodowego wartość zysku netto obniżyła się do 8,35 mln zł, co oznacza spadek o 12,4 proc.
WARTO jednak podkreślić systematyczną poprawę wskaźników rentowności i to na wszystkich poziomach. Po pierwszym półroczu wskaźnik rentowności sprzedaży wyniósł 43,9 proc., zaś rentowności netto 8,5 proc. W przypadku wskaźników aktywności i płynności sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. Spółka w dalszym ciągu boryka się z problemem zbyt dużych zapasów, udało się jej jednak skrócić termin rotacji należności. Z drugiej strony, Polfa musi sama szybciej regulować swoje zobowiązania.
NAJWIĘKSZĄ bolączką spółki jest silne uzależnienie od wahań kursów walut wobec złotego. Jest to spowodowane tym, że ponad 70 proc. surowców potrzebnych do produkcji medykamentów spółka musi sprowadzać z zagranicy. Z tego powodu, słabsze tegoroczne wyniki na poziomie brutto i netto wynikają z rozliczenia ujemnych różnic kursowych.
ZGODNIE z prognozami zarządu, które opublikowano pod koniec ubiegłego roku, na koniec grudnia 1999 roku spółka powinna uzyskać przychody w granicach 220 mln zł i zarobić na czysto ponad 18 mln zł. Realizacja tych planów po dwóch kwartałach wyniosła około 45 proc. zarówno dla sprzedaży, jak i zysku netto.