Rośnie liczba długów do  odzyskania

Marta Walczak
28-09-2009, 00:00

Banki stały się bezlitosne dla dłużników. Wystarczy krótka zwłoka w płatnościach, by sprawa wylądowała u windykatora.

U windykatorów żniwa, bo przeterminowanych płatności coraz więcej

Banki stały się bezlitosne dla dłużników. Wystarczy krótka zwłoka w płatnościach, by sprawa wylądowała u windykatora.

Firmy windykacyjne odnotowują gwałtowny wzrost wyników finansowych.

Dobry rok 2009

Efekt recesji dostrzegany był już w 2008 r., kiedy największa polska firma windykacyjna — Grupa Kruk — osiągnęła prawie 100 mln zł przychodów, z czego zysk wyniósł ponad 17 mln zł. W porównaniu z 2007 r. to wzrost niemal o 60 proc.

W pierwszym półroczu tego roku wartość przeterminowanych należności wzrosła o 160 proc. w stosunku do pierwszych sześciu miesięcy 2008 r. W tym samym czasie liczba zleceń dla firm windykacyjnych zwiększyła się o 60 proc. Liderem w zyskach i liczbie przeprowadzonych spraw pozostaje Grupa Kruk.

W pierwszym półroczu 2009 r. firma przejęła sprawy do windykacji o wartości 2259,6 mln zł (w drugim półroczu 2008 r. było to 1750 mln zł). Większe zainteresowanie klientów usługami przekłada się na wzrost zatrudnienia w Grupie. W porównaniu z końcem 2008 r. liczba pracowników zwiększyła się o 17 proc.

— Obserwujemy wzrost zainteresowania usługami monitoringu płatności i windykacji na coraz wcześniejszych etapach przeterminowania. Klienci szybciej i bardziej zdecydowanie reagują na wszelkie opóźnienia — nawet kilkudniowa zwłoka w spłacie rat jest podstawą do skierowania sprawy do naszej firmy — twierdzi Piotr Krupa, prezes Kruk.

Skąd się biorą zadłużenia

Główne przyczyny problemów przedsiębiorstw to zaostrzenie procedur przyznawania kredytów i redukcja finansowania obrotowego. Wiele firm dowiedziało się, że bank wycofał się ze współpracy lub zmniejszył im kwoty kredytu. To spowodowało opóźnienia w zapłacie za zobowiązania. Początek kłopotów jednego przedsiębiorstwa spowodował problemy firm z nim powiązanych. Na końcu tego łańcucha płatności nie ma gotówki, co jest przyczyną ograniczonego dostępu firm do źródeł bieżącego finansowania.

Zmniejszenie liczby zamówień i zaburzenia w płatnościach powodują, że dłużnik nie ma z czego zapłacić zobowiązań. Takie zjawisko jest ostatnio bardzo powszechne i niebezpieczne, ponieważ może prowadzić do bankructwa.

Kto bankrutuje

Wraz z kolejnymi miesiącami 2009 r. rośnie liczba przeterminowanych należności, a firmy tracą zdolność ich regulowania. Bankrutują zarówno małe, jak i duże przedsiębiorstwa.

— W ciągu ośmiu miesięcy tego roku sądy wydały decyzje o upadłości 423 polskich firm wobec 270 bankructw w tym samym okresie roku ubiegłego. To wzrost o 57 proc. i cały czas utrzymuje się tendencja rosnąca. Po pierwszym kwartale 2009 r. zmiana kształtowała się na poziomie 25 proc., a po 6 miesiącach — 53 proc. — mówi Joanna Syzdół, dyrektor biura windykacji Coface Poland.

Sytuacja wygląda najgorzej w branży transportowej i logistycznej. Tylko w tym roku upadło 27 firm z tego sektora. To rezultaty spadku eksportu z Europy do USA, wysokich cen ropy, inflacji, a także restrykcyjnych działań banków. Duże rozdrobnienie firm na polskim rynku transportowym również sprzyja upadłościom.

Sytuacja nie wygląda ciekawie także w działalności deweloperskiej oraz w branży stalowej. Nowi deweloperzy, licząc na dalszy wzrost wartości nieruchomości, przeinwestowali w zakupach. Dodatkowym czynnikiem, który doprowadził ich do bankructwa, są trudności z uzyskaniem kredytów obrotowych. Dekoniunktura na rynku nieruchomości dotyczy przede wszystkim budownictwa mieszkaniowego.

Najlepszą ochroną firmy przed upadkiem jest korzystanie z usług profesjonalnej firmy windykacyjnej, która zajmie się odzyskaniem długów, rozkładając je na dogodne raty, by nie doprowadzić do bankructwa dłużnika.

Marta Walczak

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Walczak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Rośnie liczba długów do odzyskania