Krajowe biura maklerskie kojarzą się głównie z warszawską giełdą, czyli rynkiem akcji, obligacji czy kontraktów terminowych na WIG20. To się jednak zmienia.
Coraz częściej brokerzy rywalizują o klientów, którzy pragną spróbować sił na walutowym rynku Forex. Powód? Takich odważnych i aktywnych inwestorów jest po prostu coraz więcej. Potwierdzają to przedstawiciele DM TMS Brokers, jednego z pierwszych i największych licencjonowanych podmiotów specjalizujących się w doradztwie walutowym i pośrednictwie na rynku Forex.
Pod koniec ubiegłego roku DM TMS Brokers ruszył z nową ofertą GO4X, którą próbuje zainteresować walutami klientów o mniej zasobnych portfelach. Aby wejść do gry, wystarczy tylko 1 tys. zł.
"Liczba założonych rachunków w tej ofercie od końca października wynosi prawie 200 ze stale utrzymującą się miesięczną 100-procentową dynamiką" — chwalą się przedstawiciele DM TMS Brokers.
Broker stawia m.in. na studentów. W tym celu, we współpracy ze Studenckim Forum Business Club, organizuje na uczelniach w całej Polsce cykl szkoleń "Inwestuj bez granic".
"Spotkania mają na celu przekazanie praktycznej wiedzy, w formie ciekawych i przystępnych ćwiczeń z wykorzystaniem autorskiego wydawnictwa Trader’s Book" — twierdzi Aneta Guz, specjalista ds. marketingu w DM TMS Brokers.
Brokerowi najbardziej zależy, aby uczestnicy szkolenia nauczyli się tego, co na rynku Forex najważniejsze: analitycznego myślenia i konsekwencji w działaniu.
"Nasze wieloletnie doświadczenia wskazują, że zbyt często źródłem strat jest rezygnowanie z wcześniej przyjętych założeń, zwłaszcza jeśli przynosiły dodatnie stopy zwrotu, powodując wzrost apetytu na ryzyko z pominięciem dotąd stosowanych zasad" — mówi Czcibor Dawid, wiceprezes DM TMS Brokers.