Średni zysk w grupie funduszy polskich papierów skarbowych wyniósł 0,6 proc. Nikt nie stracił, a najlepszy zarobił ponad 1 proc.
Wszystko dzięki słabym danym płynącym z polskiej gospodarki, które powstrzymały Radę Polityki Pieniężnej przed podniesieniem stóp procentowych. Ceny obligacji rozpoczęły marsz w górę w okolice tegorocznych maksimów z połowy marca.
— Dzięki temu Ministerstwo Finansów nie miało problemów z uplasowaniem dość sporej puli obligacji w kwietniu i po czterech miesiącach zrealizowało już blisko dwie trzecie potrzeb pożyczkowych przewidzianych na ten rok. Wzrosło też zaangażowanie inwestorów zagranicznych, którzy powiększyli stan posiadania polskich obligacji w ostatnim miesiącu o ponad 3 mld zł — mówi Jarosław Karpiński, zarządzający funduszami ING TFI.
Sprzyjające warunki wykorzystały fundusze polskich obligacji skarbowych. Wszystkie zakończyły miesiąc z dodatnią stopą zwrotu, a w pierwszej trójceznalazły się: Allianz Polskich Obligacji Skarbowych (1,1 proc.), ING Obligacji (0,9 proc.) oraz Amplico Obligacji (0,8 proc.). Zdaniem Marcina Billewicza, prezesa grupy Copernicus, rynek obligacji w najbliższym czasie się ustabilizuje.
— Wynik wyborów w Grecji i we Francji jest już uwzględniony przez inwestorów i ceny obligacji nie będą dalej rosły. Słabe dane z gospodarki nie uzasadniają podwyżki stóp, a większość impulsu inflacyjnego pochodzi ze źródeł zewnętrznych — mówi Marcin Billewicz.