We wtorek agencja informowała, że międzynarodowy pośrednik Trafigura Group oraz handlowa komórka rosyjskiego koncernu Łukoil oferują ropę Urals w cenie o 6,30 USD poniżej kursu baryłki ropy Dated Brent.
W środę pojawiła się wiadomość, że Vitol Group zaoferował 100 tys. ton ropy Urals z dostawą do portu w Rotterdamie w cenie o 7,25 USD poniżej kursu baryłki ropy Dated Brent. Nie znaleźli się jednak chętni, informuje Bloomberg.
Handlujący ropą zwracają uwagę, że duże dyskonto w przypadku ropy Urals nie wynika jedynie z kryzysu ukraińskiego, ale także obecnej struktury rynku, która nie sprzyja temu gatunkowi surowca, mocniej zasiarczonego od innych, a tym samym kosztowniejszego dla rafinerii w przetwarzaniu.