Rotmistrz i mason - dwie biografie bohaterów

25 maja 1926 r. na świat przyszedł Jan Józef Lipski. Gdy obchodził swoje 22 urodziny, w więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie wykonywano wyrok śmierci na rotmistrzu Witoldzie Pileckim. Mason - socjalista i żołnierz - idol prawicy. Obu odznaczył w 2006 r. Orderem Orła Białego prezydent Lech Kaczyński.

Biografie obu wielkich Polaków niezwykle splatają się w tragicznych latach 40. wielokrotnie, choć sami zapewne nigdy się nie spotkali. Choćby z racji wieku - dzieliło ich 21 lat.

Order Orła Białego na kokardzie kobaltowej wstęgi.
Wyświetl galerię [1/3]

Order Orła Białego na kokardzie kobaltowej wstęgi.

Gdy wybuchła wojna, Pilecki walczył z sukcesami na przedmościu rumuńskim, po kampanii wrześniowej przedostał się do Warszawy i zaangażował w konspirację. W 1940 r. pod przybraną tożsamością dał się złapać Niemcom i wywieźć do KL Auschwitz, gdzie zorganizował ruch oporu, spisał raporty dokumentujące Holocaust, po czym po trzech latach brawurowo uciekł z obozu.

W tym czasie Lipscy zaangażowali się w ratowanie Żydów przed Zagładą, za co siostra Jana, Zofia, otrzymała tytuł Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata. Sam Jan od 1942 r. działał w Szarych Szeregach, uczestniczył w akcjach Małego Sabotażu, odbył przeszkolenie wojskowe. W Powstaniu Warszawskim walczył na Mokotowie jako strzelec, podczas bojów o Szpital Elżbietanek granat roztrzaskał mu rękę, co przypłacił trwałym kalectwem. Chciał walczyć dalej, szedł kanałami do Śródmieścia, ale pomyłkę w wyborze wyjścia jego oddział przypłacił zatrzymaniem przez Niemców. Za bohaterstwo został odznaczony Krzyżem Walecznych, jednak po latach uznawał wybuch Powstania za błąd. 

Gdyby Lipski doszedł do Śródmieścia, być może spotkałby Pileckiego, który dowodził jednym z oddziałów Reduty Witolda (na rogu Żelaznej i Al. Jerozolimskich). Po upadku Powstania więziony był w niemieckim stalagu, a po wyzwoleniu wrócił do Polski z misją kontynuowania walki w nowych okolicznościach. Rozpoczął budowanie konspiracyjnej siatki wywiadowczej i kontynuował spisywanie wspomnień wojennych z czasu więzienia w obozie. W 1946 r. otrzymał rozkaz opuszczenia kraju, ale nie podporządkował mu się wiedząc, że nie ma komu zdać swoich obowiązków. Został zatrzymany rok później i poddany brutalnemu śledztwu, o którym powiedział żonie podczas widzenia: "[w porównaniu z tym] Oświęcim to była igraszka". Wydany wyrok śmierci wykonano na nim 25 maja 1948 r. poprzez strzał w tył głowy. Ciało pochowano w nieoznakowanym grobie, aby zatrzeć o nim pamięć. 

Jan Józef Lipski po wojnie zdał maturę i kontynuował edukację, również poprzez różnego rodzaju działalność samokształceniową ze względu na świadomość coraz większego zakłamania oficjalnej oświaty. W swojej działalności naukowej zajmował się historią literatury, a szczególnie niezależną myślą socjalistyczną. W 1953 r. obronił magisterium, pracując już w PIW. Zainicjował tam pierwsze powojenne wydanie Ferdydurke Gombrowicza oraz prace nad wydaniem dzieł Witkacego. Działał w Klubie Krzywego Koła i korespondował z Giedroyciem. Walczył z organizacją PAX Piaseckiego wytykając w swoich odczytach jej faszystowskie korzenie. 

Stosował ciekawą metodę wywierania nacisku podczas rozpraw oskarżonych opozycjonistów. Gdy sprawa dochodziła do Sądu Najwyższego przyprowadzał na rozprawę światowej sławy intelektualistów, m.in. Tatarkiewicza, Parandowskiego czy Kotarbińskiego, którzy patrzyli w oczy członkom składu sędziowskiego, niejednokrotnie swym uniwersyteckim kolegom.

Zaangażował się czynnie w KOR jako jeden z organizatorów, uczestniczył w głodówce opozycjonistów, odważnie napisał list w sprawie uwięzionych do sekretarza generalnego ONZ któremu też go wręczył podczas wizyty tegoż w PRL.
Podczas pobytu w Londynie w celu operacji serca nawiązał kontakt z emigracyjnym PPS. Po powrocie do kraju opublikował w drugim obiegu (oraz w paryskiej Kulturze) głośną książkę-esej Dwie ojczyzny – dwa patriotyzmy. Uwagi o megalomanii i ksenofobii narodowej Polaków. Do dziś jest ona używana jako najcięższe wobec niego oskarżenie przez środowiska laickiej prawicy. Prawica związana z Kościołem zarzuca mu zaś członkostwo w loży masońskiej, choć zdaniem bliskich Lipskiego traktował to on jak koleją drogę działalności opozycyjnej.

Posiadając szerokie kontakty oraz duże zaufanie zarówno krajowej, jak i emigracyjnej opozycji, Lipski był często wybierany na skarbnika organizacji podziemnych. Sugerowano nawet, że dysponuje zapasami środków finansowych przekazywanych podczas okupacji do kraju przez cichociemnych. 

Ponownie wyjechał do Londynu w 1982 r., ale powrócił po kilku miesiącach po zakończeniu leczenia, dzień później został zatrzymany. Po uwolnieniu działał w NSZZ Solidarność, w 1987 r. reaktywował PPS, a w 1989 r. został senatorem z listy Komitetu Obywatelskiego. Zmarł 10 września 1991 r., kilka miesięcy przed końcem kadencji. 

Dwie tak różne biografie, których właściciele mieli cel budowy tej samej, wolnej Polski. Obaj w 2006 r., w odstępie kilku tygodni, zostali odznaczeni pośmiertnie Orderem Orła Białego przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

W dniu 7 listopada 2017 roku wiceszef Instytutu Pamięci Narodowej, prof. Krzysztof Szwagrzyk, potwierdził w Polskim Radiu 24, że w trakcie prac ekshumacyjnych prawdopodobnie odnaleziono ciało Witolda Pileckiego. Przypuszczenia potwierdzić muszą jeszcze badania genetyczne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Rotmistrz i mason - dwie biografie bohaterów