Konsumpcja, eksport i zapasy podbiły PKB. Tylko firmy zwlekają z inwestycjami
Rewelacyjny wynik gospodarki w trzecim kwartale zaskoczył rynek. W czwartym sytuacja może się powtórzyć.
W trzecim kwartale gospodarka urosła o aż 4,2 proc. r/r, po wzroście o 3,5 proc. w drugim kwartale — wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). Tymczasem rynek oczekiwał zaledwie 3,6-procentowej dynamiki. Lepszy wynik to zasługa solidnego wzrostu konsumpcji, neutralnego wpływu handlu zagranicznego oraz odbudowywania zapasów przedsiębiorstw.
Kula u nogi
— Polska gospodarka znów przyspieszyła i jedzie niemal na pełnym gazie. Eksport rośnie w bardzo dobrym tempie, konsumpcja nadal przyspiesza. Rozczarowują tylko inwestycje — uważa Anders Svendsen, ekonomista Banku Nordea obsługujący nasz region.
Zwiększyły się wprawdzie o 0,4 proc. r/r i dopiero drugi raz od końca 2008 r. miały dodatni wkład we wzrost PKB, jednak nie były związane z sektorem prywatnym.
— Poprawa w inwestycjach to głównie efekt realizowanych projektów infrastrukturalnych, finansowanych z pieniędzy unijnych i publicznych. Tymczasem inwestycje sektora prywatnego, m.in. dużych przedsiębiorstw, są ciągle wstrzymywane — mówi Monika Kurtek, ekonomistka Banku BPH.
Marta Petka-Zagajewska, ekonomistka Raiffeisen Banku, wylicza, iż gdyby dynamika inwestycji była na poziomie trzeciego kwartału 2008 r. (5,6 proc. r/r), czyli tuż przed rozpoczęciem globalnego kryzysu, to PKB zwiększyłby się w minionym kwartale nie o 4,2, lecz o 5,3 proc.
— Obecne wykorzystanie mocy produkcyjnych firm nie jest jeszcze na tyle duże, aby inwestycje miały ruszyć — uważa Radosław Cholewiński, główny ekonomista Noble Banku.
Dodaje jednak, że przełomowy moment jest coraz bliżej.
Podobnie uważa Marta Petka-Zagajewska.
— Początek przyszłego roku przyniesie dużo korzystniejsze informacje o inwestycjach — przewiduje ekonomistka Raiffeisen Banku.
Eksport odżyje
Zdaniem ekonomistów, wysoki wzrost PKB to dobra informacja dla firm, mimo że z ich punktu widzenia są to dane historyczne.
— Wysoka dynamika PKB utwierdza konsumentów w przekonaniu, że gospodarka najgorsze ma już za sobą, co wypływa na ich decyzje. W efekcie w czwartym kwartale konsumpcja jeszcze przyspieszy — uważa Radosław Cholewiński.
W trzecim urosła o 3,5 proc. r/r.
Wyraźne osłabienie złotego względem euro i dolara w listopadzie powinno natomiast dodać skrzydeł polskim eksporterom i dodatkowo wesprzeć gospodarkę w czwartym kwartale.
— Słabszy złoty ograniczy import i będzie stymulował eksport. W efekcie wkład eksportu netto [różnica między dynamiką eksportu i importu — red.] do PKB powinien w czwartym kwartale utrzymać się co najmniej na zerowym poziomie — prognozuje ekonomista Noble Banku.
Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao (na podstawie rocznej dynamiki produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej oraz sprzedaży detalicznej już we wrześniu przewidział ponad 4-procentowy wzrost PKB w trzecim kwartale), spodziewa się, że w czwartym kwartale gospodarka może być bardzo blisko powtórzenia rewelacyjnego wyniku z minionego kwartału.
— Na podstawie danych za październik, które podał GUS, można szacować, że gospodarka rozpoczęła ostatni kwartał roku z 4-procentową dynamiką wzrostu. Na razie brak jest sygnałów, aby tempo to miało wyhamować — twierdzi Wojciech Białek.
Niestabilnie, ale aktywnie
Leszek Walczyk, wiceprezes Odlewni Polskich
Na rynku, także europejskim, widać pewne ożywienie względem ubiegłego, kryzysowego roku. Sytuacja jest jednak ciągle niestabilna i trudno przewidzieć, jak się rozwinie.
Mimo że nadal nie odrobiliśmy ubiegłorocznych strat, kiedy portfel zamówień skurczył się o ponad 40 proc., to jesteśmy optymistami. Aktywność zakupowa klientów rośnie.
Aby poprawić konkurencyjność, w ramach projektu Rozwój Polski Wschodniej budujemy ośrodek badawczo-rozwojowy komponentów odlewniczych, którego koszt sięgnie ponad 12 mln zł. Połowę kwoty wyłoży Bruksela. Na nasze wyniki eksportowe pozytywnie powinno wpłynąć też ostatnie osłabienie polskiej waluty. Pytanie jednak, czy jest to długotrwały trend.