Rozmywa się reforma systemu podatkowego

Henryka Bochniarz
01-09-1999, 00:00

Henryka Bochniarz: rozmywa się reforma systemu podatkowego

BRAK ZDECYDOWANIA: Wkrótce może się okazać, że z reformowania systemu podatkowego pozostaną nam tylko slogany, bo żadnej już nie będzie za nimi treści — obawia się Henryka Bochniarz. fot. Małgorzata Pstrągowska

Po wakacyjnej przerwie wkrótce na nowo rozgorzeje w parlamencie dyskusja na temat podatków. Stanowisko Polskiej Rady Biznesu jest jasne, było ono zresztą prezentowane wielokrotnie na różnych forach. Niezbędna jest zmiana systemu podatkowego, jego uproszczenie i ujednolicenie. Potrzebne są lepsze przepisy, by system podatkowy był czytelny, przejrzysty, by zapewniał równoprawne traktowanie wszystkich podmiotów gospodarczych. No i oczywiście konieczne jest ograniczenie fiskalizmu podatkowego.

W POLSCE udział podatków w PKB wynosi prawie 43 proc., podczas gdy w Irlandii 33 proc., a w USA poniżej 28 proc. Podatek dochodowy płacony przez spółki akcyjne jest na Węgrzech dwukrotnie niższy niż w Polsce. Absurdalność nadmiernego fiskalizmu polskiego systemu podatkowego staje się oczywista w konfrontacji z analizą rentowności polskich firm. W wielu przypadkach głównym ich celem staje się obniżanie za wszelką cenę obciążeń fiskalnych — przedsiębiorstwa ledwie zipią, a ich rentowność balansuje około jednego procenta. Skutkiem tej walki są kłopoty z uzyskaniem kredytu bankowego, bo który bank pośpieszy z kredytem dla kiepsko prosperującej firmy.

PRB niezmiennie uważa, że wysokie podatki ograniczają rozwój firm i źle wpływają na ich konkurencyjność. Większe pieniądze pozostawione w zakładach będą skłaniać przedsiębiorców do tworzenia nowych miejsc pracy i ułatwią inwestowanie. Obniżanie stawek podatkowych podnosi motywacje do płacenia podatków, do zarabiania oraz zwiększania zyskowności przedsiębiorstwa. I choć rezygnacja z ulg spowoduje wzrost podstawy opodatkowania, to mniejsza stopa podatkowa przyczyni się do bardziej racjonalnego podejmowania decyzji inwestycyjnych.

NISKA stopa procentowa owocowałaby też wzrostem dochodów budżetowych z opodatkowania kapitału zagranicznego w Polsce. Po pierwsze — byłaby zachętą do inwestowania w naszym kraju. Po drugie — położyłaby kres zrozumiałej dziś praktyce transferowania przez obce firmy zysków z Polski do krajów o niższych obciążeniach podatkowych.

W REZULTACIE politycznych nacisków — które wymagają podejmowania prób łączenia wody z ogniem, a więc uwzględniania sprzecznych interesów rozmaitych grup — reformatorskie zamierzenia dotyczące polskiego systemu podatkowego stają się coraz bardziej rozmyte. Postanowienia, które miały ułatwić osiągnięcie zasadniczych, przedstawionych powyżej celów, tracą konkretność i zdecydowanie. W efekcie wkrótce może się okazać, że z reformowania systemu podatkowego pozostaną nam tylko slogany, bo żadnej już nie będzie za nimi treści. Z takiej reformy podatków, polegającej na mówieniu o istotnych zmianach, ale ograniczaniu się w praktyce do naskórkowych zabiegów kosmetycznych, polskiej gospodarce nic nie przyjdzie.

PRZECIWNICY obniżania podatków w Polsce wskazują na ich wysokość w niektórych krajach Unii Europejskiej. Gdzie jednak one, te zamożne kraje o rozwiniętej gospodarce rynkowej, a gdzie my?! W Polsce kończą się już proste rezerwy, trzeba impulsów generujących rozwój. Jednym z nich mogłaby stać się reforma podatkowa, ale nie sloganowa, lecz rzeczywista, prowadząca do głębokich cięć stóp opodatkowania. Bez niej kapitał będzie uciekał z Polski tam, gdzie przyciąga go korzystny system podatkowy — wystarczy na przykład policzyć, ile polskich firm przeniosło się na Cypr. Bez niej nie sposób także utrzymać wysokich wskaźników rozwoju gospodarki. Rzecznicy zdrowego rozsądku w gospodarce zrozumieli to dawno. Teraz pora na sceptyków i tych, którzy hamują reformę podatkową, by potem triumfalnie wykrzykiwać — a nie mówiłem?

Henryka Bochniarz jest prezesem Polskiej Rady Biznesu i prezydentem Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych, byłym ministrem przemysłu i handlu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Henryka Bochniarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rozmywa się reforma systemu podatkowego