Na 4 miesiące przed akcesją polskie prawo nadal nie odpowiada wymogom UE. Uchwalono już 53 ustawy, potrzeba jeszcze co najmniej 24.
Unia Europejska często wytykała Polsce opóźnienia w dostosowaniu prawa do regulacji unijnych. W 2003 r. Sejm uchwalił 231 ustaw, z czego 53 miały charakter dostosowawczy. Jakość uchwalanego prawa nie jest jednak najlepsza. Mnożą się ustawowe buble i wnioski do Trybunału Konstytucyjnego (TK). W 2003 r. TK wydał aż 70 wyroków, z czego 37 dotyczyło niekonstytucyjności ustaw lub rozporządzeń. W najbliższym czasie na przyjęcie w Sejmie czekają m.in.: prawo zamówień publicznych, ustawy: o VAT, o ochronie przyrody, o czasie pracy kierowców, o rybołówstwie, o inspekcji weterynaryjnej oraz zmiany ustaw o usługach turystycznych, prawa bankowego itd.
W sumie w ustawodawczej kolejce czeka 56 projektów ustaw, w tym 24 o charakterze dostosowawczym. A wciąż napływają nowe. Oznacza to, że Sejm i Senat będą musiały procedować co najmniej dwa razy szybciej niż w roku ubiegłym.
Rząd niemal planowo
Radzie Ministrów nie udało się zrealizować planu prac legislacyjnych na 2003 r. Z 79 projektów ustaw, przewidzianych do przyjęcia rządowym harmonogramem, przegłosowano 74. Rada Ministrów nie zdążyła z opracowaniem projektów: ustawy o zasadach rekompensowania kosztów rozwiązywania umów długoterminowych sprzedaży mocy i energii elektrycznej oraz zmiany ustawy regulującej obowiązki w zakresie źródeł odnawialnych. Opóźnienia dotyczą też nowelizacji ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów i odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny oraz zmian prawa telekomunikacyjnego. Dodatkowo na ostatnim posiedzeniu rządu w ubiegłym roku okazało się, że jeszcze w 2003 r. poszczególne resorty miały wydać 59 rozporządzeń do ustaw dostosowawczych. Najbardziej w tyle pozostają ministerstwa: infrastruktury (zaległe aż 34 rozporządzenia), rolnictwa (12), zdrowia (3), środowiska (3), gospodarki (2) i Urząd Zamówień Publicznych (2).
Obawy komisji
Komisja Europejska (KE) w raporcie monitorującym przygotowanie Polski do członkostwa wysoko oceniła tempo działania polskich władz w sferze dostosowania przepisów do regulacji UE. Jest jednak jeszcze wiele do zrobienia. Unia wytknęła nam niedostateczne uregulowania w zakresie zamówień publicznych, ochrony własności intelektualnej i przemysłowej, prawa zakładania przedsiębiorstw i świadczenia usług, organizacji rynków mleka, wołowiny i drobiu, handlu zwierzętami i produktami zwierzęcymi czy pomocy państwa dla firm. Unia ma też poważne obawy, czy Polska na czas przygotuje odpowiednie rozwiązania dotyczące m.in. kontroli weterynaryjnej i fitosanitarnej, modernizacji przedsiębiorstw przetwórstwa rolno-spożywczego oraz zarządzania zasobami morskimi i kontroli rybołówstwa. Do zrobienia pozostaje jeszcze np. zakończenie prac nad VAT, zniesienie prawnych ograniczeń w imporcie używanych samochodów, reklamie alkoholu czy etykietowaniu wyrobów włókienniczych, zapewnienie uznawania kwalifikacji zawodowych, zmiana systemu udzielania pomocy publicznej dla firm.