Rozterki FOMC

Marcin Kiepas
opublikowano: 2011-04-06 09:53

W marcu część przedstawicieli Rezerwy Federalnej w dalszym ciągu uważała, że należy kontynuować luźną politykę monetarną dłużej niż do końca 2011 r., podczas gdy inni chcieli jej zaostrzenia przed końcem roku - wynika z opublikowanego wczoraj wieczorem protokołu z posiedzenia Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), jakie odbyło się 15 marca br.

Podobne rozbieżności uwidaczniają się w przypadku wartego 600 mld USD programu ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE2). Niektórzy członkowie Fed uważali, że należy ten program obciąć, jeżeli odbicie gospodarcze okaże się mocniejsze lub inflacja wzrośnie. Inni nie widzieli konieczności dostosowywania jego wartości.

Powyższe rozterki władz monetarnych potwierdzają nasze wcześniejsze wnioski, że w tej rzece komentarzy płynących ostatnio z ust przedstawicieli Fed najmocniej powinien brzmieć gołębi głos szefa Fed z Nowego Jorku, gdyż najpełniej odzwierciedla stanowisko FOMC.

Chiny zaostrzają politykę monetarną, rynki to ignorują

Ludowy Bank Chin zaskoczył wczoraj rynki informacją o podwyższeniu stóp procentowych. Benchmarkowa jednoroczna stopa depozytowa wzrosła o 25 pkt baz., do 3,25 proc. W takim samym wymiarze wzrosła benchmarkowa jednoroczna stopa pożyczkowa (do 6,31 proc.). To druga podwyżka w tym roku i czwarta od jesieni 2010 r. Poprzednie podwyżki odbyły się w grudniu i październiku 2010 r. oraz lutym 2011 r.

Chiny zaostrzają politykę monetarną w reakcji na utrzymującą się wysoką inflację. W lutym inflacja CPI ukształtował się na poziomie 4,9 proc. r/r, przewyższając rynkowe szacunki (4,7 proc. r/r). Rynek prognozuje, że w marcu inflacja przyspieszy do 5,1 proc. r/r, wyrównując 28-miesięczny rekord z listopada 2010 r. Chińska prasa spekuluje, że w II kwartale br. inflacja może nawet przekroczyć poziom 6 proc. r/r.
O ile sama podwyżka była zaskoczeniem, o tyle jeszcze większym zaskoczeniem był brak reakcji rynków na tę decyzję. Zwłaszcza rynku surowcowego.

Ropa Brent wzrosła wczoraj do 122,86 USD i była najdroższa od początku sierpnia 2008. Złoto było rekordowo drogie. Srebro znalazło się najwyżej od 31 lat. Podrożała nawet miedź, która w największym stopniu zależna jest od koniunktury w Chinach. To pokazuje, że tani pieniądz, jaki wciąż jeszcze jest wtłaczany do systemu finansowego przez Fed, a obecnie jego nowym źródłem jest Bank Japonii, to dla inwestorów ważniejszy czynnik niż ograniczenie wzrostu gospodarczego w Chinach.

Stopy na świecie i w Polsce

We wtorek stopy procentowe podwyższył nie tylko Ludowy Bank Chin, ale również Bank Rezerw Australii oraz Rada Polityki Pieniężnej. W tym ostatnim przypadku było to wydarzenie dnia na rodzimym rynku finansowym.

Zgodnie z oczekiwaniami, Rada podwyższyła stopy procentowe o 25 pkt baz. To już druga podwyżka w tym roku. Po tej decyzji stopa referencyjna wzrosła do 4 proc. W komunikacie opublikowany po posiedzeniu zapowiedziano kontynuację procesu zacieśniania polityki pieniężnej. Aczkolwiek trudno w nim doszukać się jakiegoś wyjątkowego zaostrzenia retoryki ze strony Rady. Złoty zareagował umocnieniem na decyzję RPP.

Oczekiwania na kolejne podwyżki stóp procentowych znalazły potwierdzenie w słowach prezesa NBP Marka Belki, który na konferencji prasowej po posiedzeniu zaznaczył, że nie można powiedzieć, iż RPP zbliża się do końca zacienia polityki pieniężnej. Dodatkowym czynnikiem, który rynek mógł zinterpretować na korzyść polskiej waluty, było zbagatelizowanie przez prezesa NBP problemu nadmiernie wysokiego salda błędów i opuszczeń w bilansie płatniczym.

W czwartek stopy procentowe podwyższy najprawdopodobniej Europejski Bank Centralny. Główna wzrośnie o 25 pb, do 1,25 proc. Po publikacji dzisiejszych danych o inflacji w Szwajcarii, która w marcu nieoczekiwanie skoczyła do 1 proc. r/r (prognoza: 0,6 proc. r/r), rynki mogą zacząć dyskontować podwyżki również ze strony Narodowego Banku Szwajcarii.

Środowe kalendarium

Środowe kalendarium nie wygląda imponująco. Inwestorzy już poznali wartość brytyjskiego indeksu Halifax oraz marcowe dane o inflacji CPI w Szwajcarii. Przed południem zostaną jeszcze opublikowane lutowe dane o produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii (prognoza: 0,4 proc. m/m) oraz ostateczny odczyt danych o PKB dla Strefy Euro za IV kwartał 2010 r. (prognoza: 0,3 proc. kw/kw). W południe światło dzienne ujrzą lutowe dane o zamówieniach w niemieckim przemyśle (prognoza: 0,6 proc. m/m). Po południu natomiast zostaną opublikowane tygodniowe dane nt. zapasów paliw w USA.

Marcin Kiepas
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Możesz zainteresować się również: