Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) oczekuje premii rzędu 30% w stosunku do ceny rynkowej za sprzedaż 3,87% akcji Telekomunikacji Polskiej SA (TP SA) na rzecz France Telecom (FT), wynika z wypowiedzi wiceministra skarbu Piotra Rozwadowskiego dla agencji ISB.
„Chcielibyśmy uzyskać premię tego rzędu” – powiedział Rozwadowski w czwartek, odpowiadając na pytanie ISB, czy MSP nadal chce otrzymać 30-proc. premię w stosunku do ceny rynkowej.
Dodał, że ostateczna cena jest kwestią negocjacji.
Podczas czwartkowego posiedzenia sejmowych Komisji Skarbu Państwa i Gospodarki Rozwadowski wyjaśnił, że Skarb Państwa oczekuje premii, ponieważ po nabyciu akcji France Telecom, posiadające obecnie 47,5% akcji TP SA, przekroczy 50% w kapitale spółki i uzyska nad nią kontrolę.
„Myślę, że w niedługim czasie powrócimy do rozmów z FT i nasze stanowiska będą zbliżone” – podsumował wiceminister.
W materiałach, przygotowanych na posiedzenie komisji, MSP podało, że w czasie negocjacji z FT w ub. roku w odpowiedzi na propozycję inwestora proponowało, aby bazą do określenia ceny sprzedaży akcji TP SA była średnia z ostatnich 90 notowań, a cena sprzedaży powinna zawierać dodatkowo 30% premii w stosunku do tej bazy.
Tymczasem pod koniec kwietnia 2005 roku FT przedłożył propozycję nabycia 3,87% akcji TP SA po cenie 22 zł, przy założeniu, że średni kurs akcji w okresie trzech dni przed dniem zamknięcia transakcji, będzie przekraczał 18 zł.
„W przypadku spadku kursu poniżej 18 zł, oferowana cena byłaby obniżona do poziomu o 22% wyższego od ceny rynkowej” – czytamy w materiałach.
W czwartek o godz. 14:16 za akcję TP SA płacono 22,50 zł po spadku o 3,02%. Kurs zamknięcia na GPW 29 kwietnia 2005 roku wynosił 18,25 zł.
W ub. roku MSP deklarowało, że środki ze sprzedaży resztówki TP SA nie zasilą budżetu, lecz trafią do rezerwy reprywatyzacyjnej. (ISB)
Marcin Zaremba
maza/tom



