RPO broni firm przed konfiskatą

Projekt zabierania przez państwo majątków przedsiębiorstw łamie konstytucyjne prawa i wolności — alarmuje rzecznik praw obywatelskich.

Przybywa krytycznych opinii o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości (MS), umożliwiającym konfiskowanie majątków firm, których menedżerowie będą podejrzani o popełnienie przestępstw. Kilka dni temu niezwykle surową cenzurkę pomysłom resortu Zbigniewa Ziobry wystawiła Rada Przedsiębiorczości, skupiająca sześć największych organizacji biznesowych. Przedsiębiorcy w swoich obawach nie są osamotnieni.

Właśnie dostali silne wsparcie od Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich (RPO). Opinia RPO nie zostawia suchej nitki na groźnym dla firm projekcie. W liście do ministra Adam Bodnar napisał: „Wprowadzenie skuteczniejszych mechanizmów zwalczania przestępczości gospodarczej jest niewątpliwie zjawiskiem pożądanym. Osiągnięcie tego celu nie może jednak odbywać się z naruszeniem praw i wolności obywatelskich, w szczególności prawa własności i wolności działalności gospodarczej”. Rzecznik podkreślił, że projekt MS zbliża się do rozwiązań nieznanych w polskim prawie, jak np.: możliwość przepadku majątku bez wyroku skazującego, konfiskata przedsiębiorstwa nienależącego do

sprawcy i przeniesienie ciężaru dowodu na oskarżonego (będzie musiał wykazać legalne zdobycie majątku w okresie 5 lat przed popełnieniem czynu zabronionego). Resort sprawiedliwości chce, aby państwo przejmowało majątki firm, które zostały wykorzystane do złamania prawa, nie tylko po prawomocnym skazaniu obwinionego, ale także wtedy, gdy z różnych powodów do skazania nie dojdzie. Gdy organa ścigania będą podejrzewać, że menedżer popełnił przestępstwo (np. oszustwa podatkowe, pranie brudnych pieniędzy), to szefów firmy zastąpi państwowy zarządca przymusowy. Konfiskata będzie mogła nastąpić także wtedy, gdy firma nie jest własnością sprawcy,

jeżeli jej udziałowiec lub akcjonariusz przewidywał lub mógł przewidzieć, że jego firma mogła posłużyć do popełnienia przestępstwa. „Chodzi więc o tzw. niedbalstwo. Pojęcie to występuje w prawie karnym, jednak wiąże się z nim zazwyczaj niskie zagrożenie karą. W tym przypadku sankcja jest nieproporcjonalnie wysoka, ponieważ dotyczy przepadku składników i praw majątkowych przedsiębiorstwa” — napisał RPO. Zaznaczył, że w skład przedsiębiorstwa wchodzi nie tylko nazwa, własność nieruchomości lub ruchomości, ale też koncesje, licencje, zezwolenia, patenty, inne prawa własności przemysłowej i majątkowe prawa autorskie. „Projektowana regulacja nie rozstrzyga, czy przepadkowimogą ulec wszystkie składniki przedsiębiorstwa czy tylko niektóre z nich” — czytamy w stanowisku Adama Bodnara. Rzecznik wskazał również na problemy związane z podwójną rolą zarządcy przymusowego, którą trudno będzie wypełnić. Chodzi o należyte zarządzanie przedsiębiorstwem, do czego zobowiązany jest zarządca, i gromadzenie dowodów w sprawie o przestępstwo. „Konsekwencje błędnych decyzji zarządcy mogą być nieodwracalne. W skrajnych przypadkach przedsiębiorstwo może stać się np. niewypłacalne” — podkreślił RPO i przypomniał, że mogą się wówczas pojawić roszczenia odszkodowawcze wobec skarbu państwa. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / RPO broni firm przed konfiskatą