Inwestorzy przypomnieli sobie, że firma ma sporo atrakcyjnych nieruchomości.
Nerwowy tydzień na giełdzie miał też swoich pozytywnych bohaterów. Jedną z wyróżniających się spółek był dystrybutor prasy i towarów szybko zbywalnych. Przez tydzień wartość akcji Ruchu zwiększyła się o 11,5 proc. Tymczasem indeks szerokiego rynku WIG stracił w tym czasie 4 proc. Spółka przez bardzo długi czas pozostawała w cieniu. Teraz zabłysnęła dzięki wynikom kwartalnym, deweloperce oraz zapowiedzi istotnych zmian właścicielskich.
Zysk operacyjny w pierwszym kwartale był o 113 proc. wyższy niż w poprzednim i wyniósł 12,5 mln zł. Zysk netto zanotował aż 193-procentową dynamikę i wyniósł 12,3 mln zł. Całoroczna prognoza przychodów Ruchu przewiduje osiągnięcie 4,2 mld zł oraz zysku netto wysokości 49,3 mln zł. Sprzedaż i zysk w pierwszych trzech miesiącach roku stanowią około 25 proc. planu i w pełni potwierdzają oczekiwania spółki co do całorocznych wyników. Rezultaty kwartalne pokazały, że prowadzona w spółce restrukturyzacja zaczyna przynosić efekty. Mimo to przed Ruchem stoją nadal istotne wyzwania. Spółka musi wciąż inwestować w rozwój swojej sieci dystrybucji oraz zmieniać i informatyzować rozbudowaną strukturę organizacyjną, która nadal oferuje sporo możliwości obniżania kosztów działalności. Dotyczy to m.in. obniżenia zatrudnienia i centralizacji zakupów.
Wyniki cieszą, ale wydaje się, że faktycznym powodem zainteresowania akcjami Ruchu były informacje o planach utworzenia spółki celowej. Firma ma do niej wnieść nieruchomości. Nie od dziś wiadomo, że dystrybutor ma działki w bardzo atrakcyjnych lokalizacjach. Spółka musiała jednak dopiero przypomnieć o nich inwestorom, by podziałały na ich wyobraźnię. Plany Ruchu wydają się tym bardziej atrakcyjne, że perspektywicznych lokalizacji zaczyna brakować, co pokazuje chociażby niedawna transakcja przejęcia przez Polnord działek należących do NFI Progress i NFI Zachodniego. To sugeruje, że spółka nie powinna mieć większego kłopotu ze znalezieniem chętnych do inwestycji. Tym bardziej że Ruch nie ma doświadczenia w deweloperce. W prospekcie wartość bilansowa jego gruntów wynosi 200 mln zł. Jednak zarząd szacuje rynkową wartość nieruchomości co najmniej dwukrotnie wyżej.
Obecna wartość P/E (ceny do zysku) dla dystrybutora wynosi 48,8 przy średniej 35,3 dla giełdowego sektora handlowego. Z kolei szacowane P/E na koniec roku zniżkuje do 34,1. Na pierwszy rzut oka nie jest to więc okazja inwestycyjna. Niemniej jednak spółka ma dużo „ukrytej wartości”, w tym: możliwości obniżenia kosztów, posiadane nieruchomości i wolne płynne środki. Nie dziwne więc, że już ustawia się kolejka inwestorów chętnych do przejęcia Ruchu. Takich planów nie kryje chociażby Zbigniew Jakubas, znany gracz giełdowy.