Rumor z powodu pilotażu RUM

Katarzyna Kozińska
06-01-2006, 00:00

Resort zdrowia przyspiesza z rejestrem usług medycznych. Pilotażowy program jest w powijakach, ale integratorzy nie spuszczają z niego oka.

W tym miesiącu na biurko ministra zdrowia trafi raport, który będzie częścią fundamentu Rejestru Usług Medycznych. Zbigniew Religa, minister zdrowia, uważa uruchomienie RUM za jedną z trzech najważniejszych części reformy służby zdrowia. Zapowiedział powstanie systemu jeszcze w tym roku. Chce zacząć od pilotażowego programu w wielkopolskim oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ).

— Prace nad systemem informacji medycznej przyspieszyły. Do końca stycznia powstanie raport, w którym przedstawimy ocenę rozwiązań już działających i pokażemy sposób prowadzenia pilotażu — mówi Leszek Sikorski, dyrektor Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).

Jego zdaniem, program ma być prowadzony obok, a nie zamiast systemu działającego teraz w Wielkopolsce. Chodzi m.in. o to, by w przyszłości istniejące rozwiązania mogły być uzupełniane o nowe elementy.

Stan gotowości w IT

Pomysł realizacji pilotażu w Wielkopolsce wzbudził czujność środowiska firm informatycznych. Ma być pierwszym etapem przygotowania ogólnopolskiego systemu RUM, projektu za co najmniej 200 mln zł. Dlatego wszyscy wszystkim uważnie patrzą na ręce.

Na razie dotyczy to przede wszystkim trzech krajowych integratorów: Computerlandu, firmy Spin należącej do grupy Prokomu oraz spółki Kamsoft. To one podzieliły między sobą oddziały NFZ: osiem regionów korzysta z oprogramowania Computerlandu, do kolejnych ośmiu dostarcza je konsorcjum Spinu i Kamsoftu. Wielkopolska to rejon konsorcjum. Ponieważ NFZ nie wykupił praw autorskich do oprogramowania (ani w Wielkopolsce, ani nigdzie indziej), nie może do pracy na nim dopuścić dowolnie wskazanej firmy. Naturalnym operatorem pilotażu jest więc Spin.

— Po co testować nowe metody na żywym organizmie, skoro istnieją już sprawdzone sposoby zbierania informacji medycznych — pyta jeden z naszych rozmówców z sektora zdrowia. Nie chce jednak ujawniać nazwiska.

Kto ma być wybrany

Sprawdzone metody, o których wspomina, to elektroniczny system rejestracji usług medycznych Start, działający od 2001 r. na Śląsku. Wdrożył go Computerland.

Spółka ta zapewnia, że nie ma żadnych nowych wiadomości o pracach nad RUM. Trudno jednak uznać za zbieg okoliczności fakt, że dwa dni temu firma przesłała do redakcji materiał, w którym chwali zalety śląskiego systemu.

Przedstawiciele Spinu też nie chcą komentować pilotażu. Wiadomo jednak, że mają już przygotowane propozycje rozwiązań, które chcieliby w ramach projektu.

— Analizujemy wybór oferenta od strony prawnej. Nic nie jest przesądzone. Rozważam także zaproponowanie ministrowi jeszcze jednego pilotażu w regionie, z którym współpracuje inna firma — mówi szef CSIOZ.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rumor z powodu pilotażu RUM