Rusza sezon nowinek i promocji

Po kilku chudych latach fani Formuły 1 wreszcie mogą oczekiwać wielkich emocji i niespodzianek. Do gry wrócił też słynny sponsor

Ostatnie cztery lata to pasmo dominacji niemieckiego kierowcy Sebastiana Vettela i zespołu Red Bull Racing, zasilanego pieniędzmi austriackiego producenta napojów energetycznych.

POWRÓT LEGENDY: Słynna stajnia Williamsa zdobyła w swojej historii aż dziewięć tytułów mistrzowskich i wygrała 114 wyścigów. W tym roku po kilku bardzo słabych latach może dopisać kolejne sukcesy, ale nie wiadomo, czy Polacy je zobaczą. W chwili zamykania numeru telewizja Polsat nie miała jeszcze uzgodnionych warunków transmisji Formuły 1. [FOT. ARC]
POWRÓT LEGENDY: Słynna stajnia Williamsa zdobyła w swojej historii aż dziewięć tytułów mistrzowskich i wygrała 114 wyścigów. W tym roku po kilku bardzo słabych latach może dopisać kolejne sukcesy, ale nie wiadomo, czy Polacy je zobaczą. W chwili zamykania numeru telewizja Polsat nie miała jeszcze uzgodnionych warunków transmisji Formuły 1. [FOT. ARC]
None
None

Wyniki przedsezonowych sesji treningowych sugerują jednak, że w tym roku nastąpi zmiana warty. Już w najbliższą niedzielę 11 zespołów i 22 kierowców rozpocznie rywalizację do Grand Prix Australii. Formuła 1 przeszła jednak w zimie tyle zmian, że więcej jest niewiadomych niż pewniaków. Od tego sezonu bolidy będą wyposażone w turbodoładowane silniki o pojemności 1,6 litra i system odzyskiwania energii cieplnej ze sprężarki.

Do tej pory samochody królewskiej klasy wyścigowej korzystały z silników V8 o pojemności 2,4 litra. Sporo zmieniło się w ich aerodynamice — nie brakuje głosów, że zmiany oszpeciły bolidy. Bernie Ecclestone, szef Formuły 1, którego czeka pod koniec kwietnia proces w Niemczech w sprawie korupcji, ma nadzieję, że każdy wyścig w tym sezonie będzie wyglądał jak wyścig w deszczowych warunkach. Nie chodzi oczywiście o pogodę, ale o wielką niewiadomą.

Wyścigi w trudnych warunkach atmosferycznych są zwykle loterią i trudno przewidzieć, kto wyląduje na czele. Prognozy na pierwszy wyścig, przyznał szef Formuły 1, można streścić jednym słowem: „nieprzewidywalny”. Łatwego życia nie mają też bukmacherzy. Brytyjski William Hill najwyżej ocenia szanse Lewisa Hamiltona z Mercedesa, nieco gorzej jego kolegiz zespołu Nico Rosberga i Fernando Alonso z Ferrari.

Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
×
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Szans praktycznie nie mają maruderzy z końca stawki, czyli kierowcy Caterhama i Marussia. A bukmacherzy nad Wisłą? Sportingbet w australijskim wyścigu stawia na Hamiltona. Nieco gorsze notowania mają Rosberg, Felipe Massa i Alonso.

Aktualny mistrz Vettel ma gorsze notowania niż ta czwórka, pewnie za sprawą kiepskich wyników Red Bulla w czasie testów. W Bwinie największe szanse na wygraną w Melbourne dają bolidom Mercedesa, Ferrari lub Williamsa. Wśród kierowców najwyższe są notowania odpowiednio: Hamiltona, Rosberga oraz Alonso i Massy.

Brazylijczyk po wielu latach odszedł z Ferrari do słabiutkiego Williamsa, który w czasie przerwy zimowej okazał się jednak czarnym koniem. Williams choć ma długą i bogatą historię startów w F1, ostatnio radził sobie niezbyt dobrze. Ten sezon może być powrotem do czołówki. Brytyjska ekipa przyciągnęła też do siebie błyski fleszów z powodu transakcji biznesowej — sponsorem zespołu została firma Martini, producent alkoholi, która ze sportami motorowymi jest niemal tak mocno kojarzona jak z trunkami.

Po kilku latach nieobecności słynne logo Martini znów pojawi się na torach Formuły 1. Kto wygra sezon? Notowania, prognozy, przypuszczenia i spekulacje oczywiście są, ale chyba nie warto ich podawać, bo są one warte tyle, ile wróżenie z fusów. Jednego można być pewnym — będzie ciekawiej niż w poprzednich sezonach.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Ostruszka

Polecane