Ruszy wygaszanie umów BIT

opublikowano: 05-06-2016, 22:00

Istnienie niezawisłych i niezależnych sądów w Polsce pozwala wygasić umowy o ochronie inwestycji — argumentuje rząd. Jest projekt.

Pod koniec lutego „PB” informował, że rząd Beaty Szydło zamierza wypowiedzieć innym krajom UE dwustronne umowy chroniące inwestorów zagranicznych. Najpierw jednak ma być przeprowadzona gruntowna analiza obowiązujących Polskę umów BIT (Billateral Investment Treaty), na podstawie której rząd zdecyduje, które umowy należy wypowiedzieć.

W tym celu został właśnie opublikowany projekt zarządzeniapremiera, powołującego specjalny międzyresortowy zespół do przeglądu i analiz umów BIT. W jego skład wejdą przedstawiciele ministrów: skarbu (przewodniczący), sprawiedliwości, spraw zagranicznych, finansów, rozwoju, energii oraz przedstawiciel Prokuratorii Generalnej, który broni Polski w procesach odszkodowawczych, w tym arbitrażowych.

Właśnie procesy w arbitrażach międzynarodowych, w których stroną pozwaną jest Polska, są bolączką rządu. W uzasadnieniu zarządzenia premiera jest informacja, że toczy się 11 postępowań arbitrażowych przeciwko Polsce, w których wartość przedmiotu sporu sięga 10 mld zł. Rząd chciałby powygaszać umowy BIT, aby po zakończeniu trwających sporów z zagranicznymi inwestorami nie były wszczynane nowe. Spory mają rozpatrywać polskie sądy.

„Obecnie przynajmniej część umów nie spełnia celów założonych kilkadziesiąt lat temu, gdy były one podpisywane. Obecnie brak zaufania inwestorów zagranicznych do sądów Rzeczypospolitej Polskiej nie ma uzasadnionych podstaw, gdyż sądy mają bardzo silne ustrojowe gwarancje niezależności, a także niezawisłości sędziowskiej. Wadą umów BIT jest koncentrowanie się na zapewnieniu ochrony prawnej inwestorów zagranicznych z pominięciem ochrony inwestorów krajowych” — czytamy w uzasadnieniu zarządzenia premiera. Ponadto rząd zarzuca umowom

BIT „pomijanie ochrony praw pracowniczych i socjalnych i nieuwzględnianie zobowiązań z zakresu ochrony środowiska i zasobów naturalnych”. — Będziemy analizować te umowy z perspektywy interesów skarbu państwa. Jeżeli rząd podejmie takie decyzje, to wypowiadanie i wygaszanie BIT-ów będzie odbywać się na drodze dyplomatycznej, z poszanowaniem prawa międzynarodowego i dobrych obyczajów — mówił niedawno „PB” Mikołaj Wild, wiceminister skarbu.

Rząd zamierza wypowiadać tylko umowy z innymi krajami UE. Nie ruszy zaś umów z krajami spoza Unii Europejskiej, by nie pogarszać ochrony polskich firm działających w takich krajach.

Generalnie od kilku ładnych lat w UE jest tendencja do wygaszania umów BIT, więc działania naszego rządu wpisują się w unijny trend. Polska jest stroną około 60 umów BIT (23 zawarto z państwami UE przed naszym wejściem do Unii). Jeśli zagraniczny inwestor uważa, że Polska narusza jego interesy, pozywa nas do międzynarodowego arbitrażu. Procesy ciągną się latami. Obowiązuje zasada poufności, a arbitrzy zawsze na początku zmierzają do polubownego zakończenia sporu, co jednak nie zawsze się udaje. Jednym z najgłośniejszych arbitraży z udziałem Polski był wielomiliardowy spór z holenderskim Eureko — wygrany przez nasz kraj. Górą byliśmy także w sporze dotyczącym LFO, w którym inwestorzy z USA domagali się 35 mld USD odszkodowania. Pół roku temu Polska wygrała arbitraż, w którym amerykańscy inwestorzy żądali 0,5 mld zł za zniszczenie Kamy Foods przez polską skarbówkę.

— Arbitraże inwestycyjne to jedna z najważniejszych kwestii dotyczących ochrony interesów skarbu państwa — twierdzi wiceminister Mikołaj Wild. Co istotne, po wypowiedzeniu wygaszanie umów BIT będzie trwać dosyć długo, nawet do 10 lat, ze względu na przewidziane w nich okresy przejściowe. Rząd będzie starał się skracać te okresy, ale nawet po ich upływie inwestorzy będą mogli pozywać Polskę w zakresie zdarzeń z czasów obowiązywania BIT-ów. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu