Rybki z Seko w oleju... napędowym

GRA
12-09-2008, 00:00

Seko najlepiej sobie radzi w rybach, ale jest otwarte na nowe projekty. Poprowadzi stację Statoil.

Seko najlepiej sobie radzi w rybach, ale jest otwarte na nowe projekty. Poprowadzi stację Statoil.

Chojnicka spółka podpisała umowę franczyzową na prowadzenie stacji paliw pod marką Statoil. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Seko specjalizuje się w... przetwórstwie ryb. Skąd pomysł na działalność w branży tak odległej biznesowo?

— Kupiliśmy po prostu kiedyś działkę z hotelem i stacją benzynową w budowie. Hotel przekształciliśmy na hurtownię, która już działa, a stację postanowiliśmy wykończyć i prowadzić — wyjaśnia Kazimierz Kustra, prezes Seko.

Stacja, zlokalizowana w Straszynie, przy wjeździe do Gdańska, powinna rozpocząć działalność na przełomie roku.

— To świetna lokalizacja. Dziennie przejeżdża tamtędy dziesięć tysięcy samochodów, dzięki czemu już w pierwszym roku stacja powinna mieć minimum kilkanaście milionów złotych obrotu — szacuje Kazimierz Kustra.

Prezes podkreśla, że dzięki działalności stacji poprawi się płynność finansowa Seko.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rybki z Seko w oleju... napędowym