Rynek czeka na decyzję BoE

Tomasz Regulski, Joanna Pluta
opublikowano: 08-01-2009, 10:40

W drugiej połowie wczorajszej sesji na  rynku złotego miało miejsce odreagowanie obserwowanego od początku bieżącego tygodnia umocnienia złotego. Kurs EUR/PLN wrócił ponad psychologiczną barierę 4,0000.

Polska waluta traciła na wartości w ślad za spadkami na giełdach, które oddały dużą część zysków uzyskanych od początku bieżącego tygodnia. Póki co, obecne wydarzenia na rynku złotego oraz na światowych parkietach należy traktować jako „korektę ostatniej korekty”, ale wczorajszy powrót kursu EUR/PLN ponad poziom 4,0000 i jego dzisiejsze dalsze wzrosty znacząco zmniejszyły szanse na większe umocnienie polskiej waluty w najbliższym czasie. Inwestorzy wciąż odnoszą się wobec naszej waluty z dużą niepewnością i szybko realizują zyski z długich pozycji na złotym.

Dla pary EUR/PLN kluczowy jest obecnie poziom 4,0600. W jego pobliżu znajdują się poziom 61,80 proc. zniesienia fibonacciego spadku wartości euro względem polskiej waluty, który obserwowaliśmy od poniedziałku do środy rano oraz dolne ograniczenie przedziału wahań kursu EUR/PLN od drugiej połowy grudnia do początku stycznia. Jeśli wspomniana bariera zostanie trwale pokonana, para ta prawdopodobnie powróci do konsolidacji w zakresie 4,0600-4,2000.

Podobnie jak złoty, na wartości tracą również waluty naszego regionu. Kurs euro względem leja rumuńskiego osiągnął swoje czteroletnie maksimum. Notowania wartości wspólnej waluty w stosunku do forinta węgierskiego wybiły się górą z trwającej od drugiej połowy grudnia konsolidacji. Oprócz sytuacji na światowych parkietach, na waluty naszego regionu negatywny wpływ ma również rosyjsko-ukraiński konflikt w sprawie gazu. Jeśli dostawy tego surowca nie zostaną szybko wznowione, niektóre przedsiębiorstwa naszego regionu będą zmuszone znacząco ograniczyć produkcję. Pierwsze efekty wstrzymania dostaw już są widoczne – wczoraj jedna z fabryk stali w Rumunii z tego powodu zrezygnowała z zakładanego na styczeń wznowienia produkcji. Dzisiejsza słabość walut naszego regionu oraz kontynuacja spadków na giełdach będą z pewnością negatywnie oddziaływać na rynek złotego.

Eurodolar po wczorajszym wzroście o ponad dwie figury do poziomu 1,3700, przeszedł w fazę konsolidacji i od początku sesji azjatyckiej porusza się w przedziale wahań 1,3600-1,3700. Nastroje na rynku eurodolara wciąż pozostają zmienne – ani bowiem Euroland, ani USA nie mają silnych podstaw fundamentalnych, przemawiających za aprecjacją waluty którejś z gospodarek. Notowania EUR/USD pozostają więc pod wpływem czynników krótkoterminowych – potwierdza to wczorajsze umocnienie euro względem dolara. Miało ono bowiem miejsce na fali bardzo negatywnych danych z amerykańskiego rynku pracy oraz informacji, iż w 2009 roku deficyt budżetowy w Stanach Zjednoczonych może wzrosnąć do rekordowego poziomu 1 bln USD.

Dziś z kolei na rynek napłynie cały szereg danych makroekonomicznych z Eurolandu – poznamy między innymi indeks nastrojów w biznesie oraz wśród konsumentów, a także stopę bezrobocia w listopadzie. Oczekuje się dalszego pogorszenia odczytów, co może niekorzystnie oddziaływać na notowania EUR względem USD. Dzisiaj również Bank Anglii podejmie decyzję dotyczącą stóp procentowych. Oczekuje się, że koszt pieniądza zostanie obniżony o 50 pb do poziomu 1,5% – najniższego od momentu założenia Banku w 1694 roku. Decyzja ta wpłynie zapewne nie tylko na notowania funta brytyjskiego, który w oczekiwaniu na cięcie stóp osłabia się względem głównych walut, ale również na eurodolara. Ewentualna silna obniżka nasili bowiem oczekiwania na cięcie kosztu pieniądza również w Eurolandzie – decyzja w sprawie stóp zostanie podjęta przez ECB w przyszłym tygodniu. Oczekiwania na dalsze poluźnienie polityki pieniężnej w strefie euro jest drugim czynnikiem, który oprócz słabych danych może dziś stwarzać presję deprecjacyjną w notowaniach wspólnej waluty.

Tomasz Regulski, Joanna Pluta
Autorzy są specjalistami Departamentu Doradztwa i Analiz DM TMS Brokers

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Regulski, Joanna Pluta

Polecane