Rynek czeka na inwestora dla Warty

Zbigniew Bętlewski
opublikowano: 2000-06-07 00:00

Rynek czeka na inwestora dla Warty

Istniejąca od 80 lat Warta prowadzi działalność ubezpieczeniową w zakresie ubezpieczeń majątkowych i osobowych. Warta ma około 13,4-proc. udział w tym segmencie rynku i w chwili obecnej jest jedynym groźnym konkurentem dla potentata na polskim rynku ubezpieczeń, jakim jest PZU (55,5-proc. udział w rynku). Działalność spółki w zakresie ubezpieczeń bezpośrednich koncentruje się na rynku polskim. Podejmowana przez Wartę działalność reasekuracyjna, mająca na celu zmniejszenie ryzyka związanego z działalnością ubezpieczeniową prowadzona jest na rynkach zagranicznych, a partnerami spółki są największe światowe firmy reasekuracyjne. Zauważalna jest tendencja do systematycznego zmniejszania stopnia ryzyka przenoszonego przez Wartę na innych ubezpieczycieli. Stopień reasekuracji biernej liczony jako stosunek składki brutto przypadającej na reasekuratorów do składki brutto z ubezpieczeń bezpośrednich w roku ubiegłym wyniósł 13,8 proc., wobec 14,9 proc. w 1998 r. i 16,7 proc. w roku 1997. W portfelu zbieranej przez Wartę składki dominują najmniej rentowne ubezpieczenia komunikacyjne (jest to sytuacja charakterystyczna dla całej polskiej branży ubezpieczeniowej). Stanowią one łącznie niemal 2/3 składki zebranej brutto Warty (ponad 20 proc. w ostatnich dwóch latach stanowiły przy tym ubezpieczenia komunikacyjne od odpowiedzialności cywilnej).

WARTA znajduje się w fazie dość intensywnego rozwoju, którego dynamika zmniejszyła się jednak w ubiegłym roku, kiedy suma bilansowa wzrosła o 23 proc., podczas gdy w 1998 roku było to 41 proc. Najważniejszym składnikiem pasywów Warty są rezerwy techniczno-ubezpieczeniowe, czyli środki przeznaczone na pokrycie bieżących i przyszłych zobowiązań, jakie mogą wyniknąć z zawartych umów ubezpieczenia (po uwzględnieniu udziału reasekuratorów), które stanowią 70 proc. pasywów. Zaledwie 15 proc. pasywów stanowi kapitał własny, którego udział się zmniejsza, ale na razie Warta spełnia standardy bezpieczeństwa dla ubezpieczycieli. W ubiegłym roku spadła dynamika przyrostu składki zbieranej przez Wartę — zwiększyła się ona o 14 proc., w stosunku do 29-proc. przyrostu w 1998 roku. Negatywnie na wyniki spółki wpływają wysokie koszty działalności ubezpieczeniowej, które składają się z kosztów akwizycji oraz kosztów administracyjnych. Ujemny wynik techniczny ubezpieczeń notowany przez Wartę (w 1999 roku wyniósł –331 mln zł) nie jest niczym szczególnym. Wynika on ze specyfiki zbieranej przez spółkę składki, w której dominują ubezpieczenia komunikacyjne (charakteryzujące się wysokim współczynnikiem wypłacanych odszkodowań) i jest notowany w całej branży ubezpieczeniowej.

W PIERWSZYM kwartale tego roku spółka zebrała o 2 proc. składki mniej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego. Godny odnotowania jest jednak fakt osiągnięcia dodatniego wyniku technicznego, który kontrastuje z bardzo wysokim ujemnym wynikiem technicznym osiągniętym w pierwszym kwartale 1999 roku. Na polepszenie wyniku technicznego wpłynęła głównie poprawa szkodowości w ubezpieczeniach komunikacyjnych oraz wzrost udziału w portfelu ubezpieczeń o niższych wskaźnikach szkodowości. Przede wszystkim dzięki poprawie wyniku technicznego, w pierwszym kwartale tego roku Warcie udało się osiągnąć bardzo wysoką dynamikę przyrostu zysku brutto i netto.

POZYTYWNIE na wyniki Warty wpływają zyski z transakcji osiąganych na rynku kapitałowym. W 1998 roku ze sprzedaży akcji Powszechnego Banku Kredytowego spółka osiągnęła zysk na poziomie 143,7 mln zł. W roku ubiegłym miała miejsce inna korzystna transakcja, której przedmiotem było zbycie udziałów w Polskiej Telefonii Cyfrowej, w tym przypadku zysk ze sprzedaży wyniósł 323,9 mln zł. Innymi projektami, które mogły (i jeszcze mogą) przynieść Warcie duże profity było zaangażowanie na rynku funduszy emerytalnych (utworzenie wraz z Citibankiem PTE Dom) oraz zakup akcji Autostrady Wielkopolskiej SA. W pierwszym przypadku, przy poniesionych znacznych nakładach na PTE Dom, funduszowi zarządzanemu przez to towarzystwo nie udało się zdobyć istotnego udziału w rynku, a liczba członków funduszu kształtuje się obecnie na poziomie niższym od progu opłacalności tego przedsięwzięcia (wynosi on 300-400 tys. członków, podczas gdy OFE Dom ma 200-250 tys. członków). Natomiast realizacja programu budowy autostrad opóźnia się od kilku lat, w wyniku czego na ewentualne zyski z tytułu posiadania akcji Autostrady Wielkopolskiej SA trzeba będzie długo czekać.

OD PEWNEGO czasu na wycenę giełdową Warty duży wpływ mają pogłoski o ewentualności wprowadzenia do spółki inwestora branżowego. Spore znaczenie dla inwestorów miał także zakup 19,81 proc. akcji Warty od Skarbu Państwa przez Kulczyk Holding (po 151 zł za sztukę) oraz zwiększenie zaangażowania przez Franklin Resources, Inc. do 10,16 proc. kapitału akcyjnego. Dzięki tym informacjom kurs Warty notowany był na poziomie blisko 200 zł. Sprzedaż akcji przez Kulczyk Holding, który jest inwestorem finansowym, wydaje się nieunikniona. W sytuacji zwiększającej się konkurencji na rynku ubezpieczeniowym, inwestor branżowy będzie w stanie zapewnić spółce know-how, co pozwoli na utrzymanie udziału Warty w rynku, a być może jego zwiększenie. Wysoka dywidenda, jaka ma być wypłacona z zysku za ubiegły rok (5,83 zł na akcję), jest pewnym potwierdzeniem zamiaru wprowadzenia do spółki branżowego inwestora strategicznego. Dotychczasowi akcjonariusze mogą bowiem próbować częściowo realizować zyski ze swojej inwestycji już teraz.

WŚRÓD kandydatów na inwestora branżowego dla Warty wymieniani są: AXA, AIG i Allianz (wcześniej mówiło się także o amerykańskiej grupie Chubb, prawdopodobnie wycofała się belgijska grupa Fortis). Wydaje się, że w przypadku ogłoszenia przez spółkę faktu prowadzenia zaawansowanych negocjacji z wyłonionym kandydatem na inwestora, na giełdzie może dojść do spekulacyjnych wzrostów kursu Warty. Jednak z nieoficjalnych informacji wynika, że cena oferowana przez potencjalnych inwestorów nie jest zbyt wysoka (niższa od obecnego kursu giełdowego). W związku z tym próba uzyskania przez Kulczyk Holding wysokiej kwoty za posiadany pakiet akcji Warty może spowodować znaczne opóźnienie wejścia do spółki inwestora branżowego. Poza tym drobni inwestorzy mogą zostać pominięci przy odkupywaniu akcji Warty przez branżowego inwestora strategicznego od obecnych dużych akcjonariuszy spółki.