Rynek jest jak wahadło

Burza Piotr
08-02-1999, 00:00

Rynek jest jak wahadło

W ubiegłym tygodniu złoty znacznie stracił na wartości. Największy spadek wartości odnotowano w poniedziałek po otwarciu na poziomie 4,31/4,01 proc. odchylenia od parytetu. Nie sprawdziły się poranne prognozy analityków rynkowych, którzy przewidywali, że złoty będzie się wahał w przedziale 4-5 proc. odchylenia od parytetu. Już w czasie porannej sesji odchylenie zmniejszyło się do 3,73/3,55 proc., by na zamknięciu sesji spaść do nie notowanego od 16 tygodni poziomu 3,14/3,01 proc. Do tak znacznego osłabienia naszej waluty przyczyniły się kryzys brazylijski i złe prognozy gospodarcze dla Polski. Zagraniczni inwestorzy zaczęli sprzedawać złotego, a polskie banki dołączyły do nich.

We wtorek złoty otworzył się na poziomie 3,32/3,13 proc. odchylenia od parytetu, lecz w południe złoty zanurkował ponownie, a odchylenie od parytetu zmniejszyło się do 2,73/2,59 proc. Na zamknięciu natomiast złoty ustabilizował się na poziomie 2,89/2,79 proc. odchylenia od parytetu. W czasie trwania sesji inwestorzy zagraniczni nie byli aktywni na rynku polskim, a złotego osłabiły znacznie polskie banki. Dealerzy stwierdzili, że na osłabienie się naszej waluty miał również wpływ spadek wartości korony czeskiej. Inwestorzy bowiem traktują Polskę i Czechy jako globalny rynek.

W ŚRODĘ złoty otworzył się na poziomie 3,28/3,16 proc. odchylenia od parytetu. Wszyscy oczekiwali na aukcję obligacji. Znacząca obecność inwestorów zagranicznych mogła się bowiem przyczynić do znacznego umocnienia złotego. Złoty wzmocnił się mimo małej ilości zleceń z zagranicy. Spowodowane to było tym, że po przetargu inwestorzy zagraniczni zaczęli kupowć polskie papiery na rynku wtórnym. Na zamknięciu odchylenie od parytetu zwiększyło się do 3,8/3,7 proc.

Popyt na polskie papiery wartościowe spowodował znaczne umocnienie złotego w czwartek. Po otwarciu na poziomie 3,80/3,68, złoty wybił się na zamknięci do 4,48/4,32 proc. odchylenia od parytetu.

W piątek złoty znów otworzył się słabiej, na poziomie 3,90/3,78 proc. odchylenia od parytetu. Spowodowane to było ponownym osłabieniem korony czeskiej, a także spadkami na azjatyckich rynkach wschodzących. Dolar kosztował 3,6950/90 zł, a euro 4,1898/935 zł.

W POŁUDNIE złoty jednak się umocnił, a odchylenie od parytetu wzrosło do 4,43/4,28 proc. Spowodowane to było umocnieniem korony. Rynek oczekiwał jednak na wskazówki, które ustalą kurs złotego. Do czasu wykrystalizowania sytuacji przewidywany kurs złotego będzie się wahał między 4 a 4,5 proc. odchylenia od parytetu.

— Wszyscy czekają na wskazówki, mogą być to informacje z Brazylii lub Czech, lub dane makroekonomiczne, cokolwiek może wyznaczyć trend — stwierdził dealer walutowy.

Dolar kosztował 3,6780/30 zł, a euro 4,1576/644 zł.

Złoty zamknął się na poziomie 4,16/4,02 proc. odchylenia od parytetu. Za dolara płacono 3,6940/90 zł, a za euro 4,1694/769 zł. Złoty spadł po wypowiedzi Stanisława Gomułki, doradcy ministra finansów, dotyczącej słabego wzrostu PKB i stwierdzeniu, że dewaluacja złotego powinna się zmniejszyć.

Piotr Burza

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Burza Piotr

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rynek jest jak wahadło