Rynek nie kupił pomysłu na Getin

Kamil Zatoński
opublikowano: 30-01-2009, 00:00

Getin Noble Bankowi trudno

Spółki stworzone przez Leszka Czarneckiego będą się

łączyć, by przejąć duży bank.

A może samemu się sprzedać?

Getin Noble Bankowi trudno

będzie wskoczyć

do czołówki. Fuzja obu

banków nie budzi

entuzjazmu ani analityków,

ani inwestorów.

Już w środę przedstawiciele Getinu zapowiadali, że na planowanej na następny dzień konferencji prasowej będzie interesująco. Tego jednak nie spodziewał się chyba nikt. Zarządy Getin Banku (GB) i Noble Banku (NB) zdecydowały o połączeniu, które formalnie nastąpi przez przeniesienie majątku pierwszej instytucji do drugiej. Akcjonariusze Getin Banku (czyli praktycznie niemal wyłącznie Getin Holding, kontroluje 99,5 proc. GB) za jedną akcję otrzymają 3,41 akcji Noble Banku.

— Proces łączenia potrwa do końca 2009 r. Na rynku pozostaną obie marki — zapowiadają menedżerowie Getinu i Noble.

Przekonują, że połączenie sił pozwoli na stworzenie uniwersalnego banku, którego siła finansowa za jakiś czas pozwoli wskoczyć do ścisłej czołówki na polskim rynku.

Prosta droga

Getin Noble Bank będzie dysponował bogatą ofertą usług i produktów skierowanych do różnej grupy klientów. Na efekty współdziałania liczymy przede wszystkim po stronie przychodów. Radykalnie spaść powinny również koszty finansowania — mówi Krzysztof Rosiński, szef rady nadzorczej Getin Banku i Noble Banku.

Po stronie kosztów oszczędności można się spodziewać przede wszystkim w obszarze IT i administracji. Zresztą Getin i Noble należą do najmniej rozrzutnych banków. Ich wskaźniki kosztów do dochodów wynoszą 32-37 proc., przy przeciętnej dla sektora 50-60 proc.

W planach nie ma zmniejszania sieci sprzedaży, bo placówki w większości nie pokrywają się terytorialnie, a w niektórych województwach trzeba raczej myśleć o ekspansji.

— Nasza oferta się uzupełnia, nie musimy likwidować oddziałów, utylizować majątku trwałego czy zwalniać kluczowych pracowników. Fuzja nie rodzi jednocześnie istotnego ryzyka. Mamy tę samą platformę IT, więc od strony technologicznej połączenie będzie procesem dość łatwym — uważa Michał Handzlik, prezes Getin Banku.

Kto przejmie kogo

Menedżerowie łączących się banków stawiają sobie za cel wejścia do pierwszej piątki największych banków działających na krajowym rynku. Dają sobie na to od 3 do 5 lat. Na razie, jeśli weźmiemy pod uwagę dane po trzecim kwartale 2008 r., Getin Bank zajmował 14. pozycję pod względem sumy bilansowej i wartości funduszy własnych, a także 9. pod względem zysku netto. Gdyby zsumować te pozycje dla Getin Banku i Noble Banku, dałoby to awans na 9-10 pozycję w dwóch pierwszych kategoriach i siódmą pod względem wartości czystego zysku. Skok do pierwszej piątki oznacza konieczność podwojenia skali działania i zasobów kapitałowych. Nie będzie to możliwe bez przejęcia większego podmiotu. Tu wątpliwości nie mają ani analitycy, ani przedstawiciele Getinu.

Kilkanaście dni temu Leszek Czarnecki, główny akcjonariusz Getin Holdingu (spółka ta będzie mieć 94 proc. akcji nowego podmiotu), nie wykluczył zainteresowania zakupem BRE Banku, gdyby ten został wystawiony na sprzedaż. Wtedy większość ekspertów uznała, że to tylko prężenie muskułów, bo w rzeczywistości Getin miałby duże problemy ze sfinansowaniem operacji. Połączenie z Noble niewiele zmieni.

— Trudno mi sobie wyobrazić, by Getinowi udało się namówić któregoś ze strategicznych inwestorów dużych banków działających na naszym rynku do pełnienia roli mniejszościowego udziałowca, a odkupienie od nich całego pakietu wymagałoby większych pieniędzy — mówi Andrzej Powierża, analityk DM BH.

Jego zdaniem nie można wykluczyć scenariusza, w którym nowy podmiot — zamiast przejmować — sam zostanie przejęty.

(Nie)korzystny parytet

Wątpliwości dotyczą też zaproponowanego parytetu wymiany akcji Getin Banku i Noble Banku. Michał Konarski, analityk KBC Securities, uważa, że jest on bardziej korzystny dla akcjonariuszy Getin Holdingu. Podobnie ocenili to wczoraj inwestorzy, którzy po chwili entuzjazmu, ruszyli do pozbywania się akcji. I to zarówno Noble Banku, jak i Getin Holdingu. Z tym że kurs "banku na pokolenia" spadał przez moment nawet o 17 proc. Getin Holding przeceniono o około 3 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane