Rynek pracy walczy o równowagę

opublikowano: 18-09-2017, 22:00

Płace w sierpniu poszybowały, ale nie ma pewności, że to efekt rynku pracownika.

O 6,6 proc. r/r, do 4492,63 zł brutto wzrosło w sierpniu przeciętne miesięczne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw (zatrudniających powyżej 9 osób) — wynika z danych GUS. To najwyższa dynamika wynagrodzeń od stycznia 2012 r., wyraźnie lepsza od lipcowej (1,7 pkt. proc. r/r) i rynkowych prognoz (mediana prognoz Bloomberga wskazywała na wzrost o 5,7 proc. r/r). Przyczyny są co najmniej dwie.

Po pierwsze — presja płacowa, którą uzasadnia wyjątkowokomfortowa sytuacja pracownika na rynku pracy. Rekordowo niskie bezrobocie, w połączeniu z niedoborami kadrowymi zgłaszanymi przez przedsiębiorstwa i mnogością ofert pracy, wzmaga bowiem poczucie bezpieczeństwa zatrudnienia, a to podstawowy bodziec do negocjowania podwyżek przez pracownika czy wyższych stawek już na etapie rekrutacji. Na wzrost płac można oczywiście spojrzeć także oczami pracodawcy, który konkurując o „towar deficytowy” musi zaproponować atrakcyjną cenę. Niezależnie od tego, które podejście przeważa, efekt jest podobny — płace idą w górę.

— Dane GUS o liczbie wakatów potwierdzają, że liczba wolnych,nieobsadzonych miejsc pracy w drugim kwartale tego roku była rekordowo wysoka. Oznacza to, że niezaspokojony popyt na pracę będzie w coraz większym stopniu przekładał się na konkurencję o pracowników poprzez podwyżki płac — uważa zespół ekonomistów PKO BP.

Górnicze premie

Ekonomiści nie wykluczają jednak, że dynamikę płac w sierpniu mogły „sztucznie” zawyżyć przesunięcia w wypłatach premii w górnictwie. — W naszej ocenie przyspieszenie tempa wzrostu wynagrodzeń w sierpniu w znacznym stopniu wynikało z efektów niskiej bazy sprzed roku związanychz przesunięciami premii w górnictwie — mówi Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole Bank Polska.

Nie byłby to pierwszy raz, gdy górnictwo utrudniło wnioskowanie na temat ogólnego trendu w wynagrodzeniach. Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia w czerwcu, gdy płace w tej sekcji wzrosły aż o 21,4 proc. r/r, głównie na skutek wypłat premii. Roczna dynamika płac w całym sektorze przedsiębiorstw wyniosła wówczas 6 proc. i był to najwyższy wzrost od stycznia 2012 r. Pełniejszy obraz uzyskamy za kilka dni, a dokładniej 22 września, gdy GUS opublikuje dane na temat wzrostu płac w poszczególnych branżach.

Końcowe podrygi

Mimo piętrzących się kłopotów firm z pozyskaniem nowych pracowników dynamika zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw przyspieszyła w sierpniu do 4,6 proc. r/r, wobec 4,5 proc. w lipcu (w sierpniu przeciętne zatrudnienie wyniosło6 025,6 tys. osób). Jednak spojrzenie na dane w ujęciu miesięcznym pokazuje, że wolne zasoby pracy są na wyczerpaniu.

— Według danych GUS, zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zwiększyło się w sierpniu o 3,5 tys. m/m, wobec wzrostu o 20,6 tys. w lipcu. Czynnikiem oddziałującym w kierunku wzrostu dynamiki zatrudnienia były efekty niskiej bazy sprzed roku w sektorze „informacja i komunikacja”, będące skutkiem przejścia części osób zatrudnionych w tym sektorze do branż nieuwzględnianych w statystykach sektora przedsiębiorstw — mówi Jakub Olipra.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rynek pracy walczy o równowagę