Rynek weryfikuje kondycję miast

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 10-03-2010, 00:00

Fitch obniżył perspektywę ratingową dla Kielc. To dopiero początek rozliczania samorządów za 2009 r.

Drugi rating dla samorządu w roku i od razu nagana. Czy oceny wiarygodności polecą w dół?

Fitch obniżył perspektywę ratingową dla Kielc. To dopiero początek rozliczania samorządów za 2009 r.

Agencja ratingowa Fitch po raz pierwszy od lipca ubiegłego roku pogroziła palcem polskiemu samorządowi. Wczoraj obniżyła Kielcom perspektywę ratingu ze stabilnej do negatywnej (to żółta kartka ostrzegająca przez obniżeniem ratingu).

Na kredyt

Podstawą do obniżenia perspektywy były słabe wyniki finansowe Kielc za 2009 r. Okazało się, że nadwyżka operacyjna (różnica między dochodami bieżącymi a wydatkami bieżącymi — najważniejszy wskaźnik kondycji samorządu) skurczyła się do 5 proc. w relacji do dochodów z 13 proc. w 2008 r. To skutek potężnego wzrostu wydatków (o 16 proc. wobec wzrostu dochodów o 6 proc.). W dodatku, zdaniem Fitch, nic nie wskazuje na to, by w najbliższym czasie warunki się poprawiły.

— Ze względu na wybory samorządowe nie spodziewamy się, aby w 2010 r. wydatki operacyjne były ściślej kontrolowane. W dalszym ciągu będzie występowała też silna presja na wzrost wydatków na płace w związku z planowaną podwyżką pensji nauczycieli o około 7 proc. — zaznaczają analitycy Fitch.

Popuszczenie wydatków doprowadziło do gwałtownego wzrostu zadłużenia. W 2009 r. dług Kielc niemal się podwoił — na koniec roku wyniósł 191,6 mln zł. Co prawda w relacji do dochodów to nadal dość niewielkie zadłużenie (26 proc.), ale tempo narastania zobowiązań jest budzi obawy.

— Spodziewamy się dalszego wzrostu zadłużenia w latach 2010-14, do około 500 mln zł w związku z realizacją inwestycji. Nakłady w tym okresie mogą wynieść około 900 mln zł. Ponadto projekty inwestycyjne realizowane przez spółki miejskie spowodują wzrost ryzyka pośredniego. Wiele z tych spółek wymaga finansowego wsparcia miasta — tłumaczą analitycy Fitch.

Oszczędność popłaca

Kielce nie widzą jednak powodów do niepokoju. Według Barbary Nowak, skarbnika Kielc, nie ma podstaw do obniżenia ratingów, a obecne poziomy (krajowy A- i między-narodowy BBB-) świadczą o dobrej kondycji finansowej miasta.

— Fitch słynnie z ostrożnego podejścia i stąd obniżenie perspektywy. Sytuacja rzeczywiście w 2009 r. nieco się pogorszyła, ale dotknęło to właściwie wszystkie samorządy w kraju. Ważne, że ubytki w dochodach już się nie pogłębiają, więc sytuacja jest stabilna — mówi Barbara Nowak.

Zapewnia, że w następnych latach miasto będzie dyscyplinować wydatki.

Negatywna perspektywa Kielc może jednak sugerować, że przed nami seria złych ocen wydawanych samorządom przez Fitch. Agencja dopiero zaczęła bowiem analizę danych za 2009 r. (przed Kielcami ocenie poddało się tylko Zabrze), a ten uznawany jest za najgorszy w dziejach polskiego samorządu. Wszystkie wcześniejsze ratingi były nadawane na podstawie starych, "przedkryzysowych" danych z 2008 r.

— Wyniki finansowe samorządów w minionym roku wyraźnie się pogorszyły. Wiele z nich poradziło sobie z tym, wprowadzając większą kontrolę wydatków. Niestety, w części samorządów ta dyscyplina była zbyt mała — mówi Elżbieta Kamińska, analityk Fitch Polska.

Mimo to samorządy nadal uznawane są za wyjątkowo wiarygodnego kredytobiorcę, choćby dlatego, że ze swojej prawnej definicji nie mogą zbankrutować.

— Słaba dyscyplina w finansach nie jest standardem w samorządach. Zdecydowana większość miast i województw odpowiedziała na kryzys odpowiednimi cięciami wydatków. Nie boję się niewypłacalności tego sektora — mówi Danuta Wawrzynkiewicz, dorada prezydenta Lecha Kaczyńskiego, była skarbnik Warszawy.

Tym bardziej że zwykle widmo obniżenia ratingu mobilizuje samorządowców do odważniejszych oszczędności. W lipcu — jako pierwsze w Polsce — negatywną perspektywę dostały od Fitch Wrocław i Ruda Śląska. Oba miasta przygotowały na 2010 r. nieco bardziej oszczędne budżety.

Jacek

Kowalczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu