Ministerstwo Finansów zaproponowało na środowym przetargu obligacje o zmiennym oprocentowaniu za 1 mld zł. Nabywców znalazły wszystkie papiery, popyt wyniósł 2,48 mld zł. Tradycyjnie większym zainteresowaniem cieszyły się obligacje o krótszym terminie wykupu, czyli trzyletnie WZ0307 (890 mln zł). Osiągnęły one cenę 99,463 zł. Siedmioletnie WZ0911 (110 mln zł) sprzedano średnio po 98,538 zł.
Na rynku wtórnym obyło się bez gwałtownych ruchów. Inwestorzy żyli już długim weekendem. Przez całą środę kursy utrzymywały się na poziomach bliskich otwarcia. Obroty były minimalne. Jedynie na początku sesji obserwowano zainteresowanie pięciolatkami, ale nie na tyle duże, by miało to wpływ na rentowność.
Informacje o planowanym poziomie deficytu budżetowego nie były zaskoczeniem. Nie miały więc wpływu na dochodowości, tym bardziej że inwestorzy wciąż nie wiedzą, jaki rząd w końcu powstanie i kto będzie założony deficyt realizował. Obligacje dwuletnie zakończyły dzień z rentownością 7,43 proc., pięcioletnie 7,47 proc., a dziesięcioletnie 7,27 proc.
