
Efektem tego było gwałtowne załamanie gospodarcze w I połowie roku oraz zapaść na rynkach finansowych w marcu. Dotyczyło to szczególnie aktywów charakteryzujących się ograniczoną płynnością, w tym obligacji korporacyjnych. Doświadczyliśmy dużej zmienności, zarówno w poziomie płynności, jak też notowaniach poszczególnych instrumentów dłużnych.
W odpowiedzi na wyzwania gospodarcze i rynkowe, banki centralne, rządy i instytucje państwowe podjęły szereg działań zaradczych. To, co przeszli uczestnicy rynku, było kuracją szokową, ale pozwoliło na zweryfikowanie skuteczności instrumentów, wykorzystanych w walce z niedającym się przewidzieć przeciwnościami.
NBP uruchomił pierwszy polski program luzowania ilościowego, a poszły za tym zakupy obligacji skarbowych oraz gwarantowanych przez skarb państwa obligacji emitowanych przez PFR oraz BGK. Niejednokrotnie też wspominany efekt historycznie niskich stóp procentowych miał i ma niebagatelny wpływ na notowania w różnych segmentach rynku finansowego. Pośrednio przełożył się także na zmniejszenie ryzyka kredytowego emitentów. Przyczyniło się to do istotnego zwiększenia zainteresowania instrumentami dłużnymi nieskarbowymi.
W drugiej połowie roku mogliśmy obserwować utrzymanie zwiększonej popularności tej klasy aktywów. Ponowny wzrost zainteresowania funduszami dłużnymi w odpowiedzi na bardzo niskie oprocentowanie depozytów bankowych dał rynkowi mocny pozytywny impuls. Banki coraz chętniej sięgają po dodatkowe opłaty z tytułu utrzymywania środków pieniężnych, co powoduje realną ujemną stopę procentową, a to dodaje atrakcyjności funduszom dłużnym. W 2020 r. na rynku pierwotnym wielu emitentów reprezentujących różne sektory gospodarki z sukcesem plasowało nowe emisje papierów dłużnych.
Jakie są perspektywy na rok 2021? Wiele na to wskazuje, że rynek obligacji korporacyjnych powinien kontynuować pozytywne trendy z drugiej połowy 2020 r. Oprócz środowiska skrajnie niskich stóp procentowych i rosnącego zainteresowania funduszami dłużnych można dodać wciąż atrakcyjną wysokość spreadów kredytowych oferowanych przez niektórych emitentów. W niejednym przypadku sięgają one lub są nawet wyższe od poziomów z okresu sprzed pandemii. Dzięki temu instrumenty te są obecnie silną konkurencją do papierów skarbowych. Widoczny popyt ze strony instytucji finansowych powinien zachęcić spółki do większej aktywności. Oczekujemy na nowe emisje obligacji korporacyjnych, które rynek funduszy powinien wchłonąć bez problemów - oczywiście przy założeniu solidności finansowej samych emitentów. Dalsze działania ze strony banków centralnych i programów fiskalnych będą wspierały kondycję finansową spółek, pomimo trwającej jeszcze walki z koronawirusem.