Wczorajsza publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku potwierdziła odczucie u bankierów zwiększonej presji na walkę z inflacją. Stwierdzili oni, że muszą przyspieszyć tempo podwyżek stóp procentowych ze względu na coraz bardziej niepokojące perspektywy inflacji. Część inwestorów uważa, że gdy Fed będzie się trzymać wcześniej sugerowanych planów ścieżki podnoszenia stóp procentowych to może to doprowadzić do recesji.
Rynek kontraktów terminowych na stopę funduszy federalne wyceniał ostatnio z około 50 proc. szans, że referencyjna stopa procentowa wzrośnie do grudnia do 3.5 proc. zanim później (w połowie przyszłego roku) zacznie spadać. To byłby dość fortunny przebieg zdarzeń. Wcale nie ma pewności, że Fed, który za cel stawia sobie walkę z inflacją, będzie miał chęć szybkie obniżki stóp, jeśli nie będzie wyraźnych sygnałów osłabienia tempa wzrostu cen.
Jeśli chodzi o dzisiejszy dzień, to w planie mamy kilka ciekawych wydarzeń. W Polsce oczy uwaga uczestników rynków finansowych skupi się na decyzji Rady Polityki Pieniężnej dotyczącej stóp procentowych. Większość analityków zakłada, że stopy wzrosną o 75 pkt. bazowych, ale ostatnie dane o inflacji sprzyjają decyzji o większej skali podwyżki i warto się z taką liczyć. Nawet mimo tego, że obecny skład rady nie jest skory do przesadnie jastrzębich ruchów.
Poza tym poznamy niemieckie dane o zmianie produkcji przemysłowej w maju. Pojawią się one jeszcze przed rozpoczęciem regularnej sesji, a po południu pojawi się protokół z ostatniego posiedzenia EBC. Dziś czwartek, a więc mamy również w planie informację dotyczącą liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA. Pojawi się również opóźniona publikacja danych o zmianie stanu zapasów ropy naftowej.
Cena baryłki ropy WTI spadła wczoraj pod poziom 95 dolarów. Obecnie wróciła do 99 dolarów. Bliskość poziomu wsparcia na 93 dolarów za baryłkę wydaje się zachęcać do kupna, ale na razie nie ma sygnałów końca przeceny. Odbicie samo w sobie jej nie kończy. Cena złota to udowodniła. Wcześniej spadek zatrzymał się na silnym wsparciu na 1760 dolarów za uncję i doszło do małego odbicia. Nie starczyło jednak popytowi sił i wsparcie zostało dynamicznie przerwane. Obecnie cena uncji wynosi 1745 dolarów i to już po odbiciu od dołka znajdujące się tuż nad 1730 dolarów.
Słabość rynku surowcowego po części wynika z umocnienia się amerykańskiego dolara, choć tempo tego umocnienia nieco spadło. Wprawdzie kurs EURUSD spadł do okolicy 1.0160, a obecnie przebywa na 1.0200, to w przypadku GBPUSD zniżka nie została znacząco powiększona i para szybko wróciła do okolicy 1.1960, a AUDUSD w ogóle spadku nie powiększył utrzymując wsparcie na 0.6760, po czym odbił do 0.6830. USDCAD obniżył się z okolicy 1.3080 do 1.3000, USDJPY jest stabilny pod poziomem 136.00.
