Rynki czekają na nowe dane makro

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2002-10-31 00:00

Dramatyczne pogorszenie nastrojów konsumentów w USA wywołało przecenę na azjatyckich giełdach. Korekta ominęła jedynie tokijski rynek, gdzie popytem cieszyły się banki. Sektor finansowy Kraju Kwitnącej Wiśni odetchnął z ulgą. Plan rządowy, zmierzający do eliminacji złych długów raczej nie będzie tak drastyczny jak sądzono. Wcześniejsze propozycje mogły doprowadzić nawet do nacjonalizacji największych kredytodawców. Mizuho, największy pod względem aktywów bank świata, poprawił wycenę o 7 proc., a konkurencyjny UFJ — nawet o 14 proc. Słabi byli natomiast eksporterzy. Tracili m.in. udziałowcy: Sony, koreańskiego Samsung Electronics oraz Hyundai Motor.

Indeksy w Europie były w środę niespokojne. Po udanym otwarciu, wywołanym znakomitą końcówką wtorkowej sesji za Atlantykiem, wskaźniki spadły, by przed południem powrócić nad kreskę. Większość spółek, które w środę opublikowały swoje raporty, zanotowała niezłe wyniki kwartalne.

Akcje Alcatela, producenta sprzętu telekomunikacyjnego, zyskały kilkanaście procent. Spółka jest pewna, że odzyska rentowność w przyszłym roku.

W Paryżu rosła także wycena Suez, spółki użyteczności publicznej, która zwiększyła sprzedaż w pierwszych trzech kwartałach. Znakomite rezultaty przedstawił Unilever. Producent dóbr konsumpcyjnych zanotował 68-proc. poprawę zysku, co przekroczyło oczekiwania analityków.

Przed prezentacją wyników kwartalnych rosła wycena Deutsche Banku. Niemiecki gigant finansowy przedstawi swoje rezultaty w czwartek rano. Nastroje w całym sektorze finansowym były dobre. Po sprzedaży części akcji inwestorom instytucjonalnym, w górę poszła cena papierów Zurich Financial Services.

Do znacznych wahań kursów przyzwyczaili się ostatnio udziałowcy ABB. Grupa inżynieryjna rosła wczoraj momentami o ponad 19 proc. po zapowiedziach cięcia kosztów o 800 mln USD w ciągu 18 miesięcy. Dobre wyniki poprawiły notowania KLM, holenderskich linii lotniczych, i Aviva, czołowego brytyjskiego ubezpieczyciela.

Notowania na amerykańskich giełdach rozpoczęły się spokojnie. Indeks Dow Jones zyskał na otwarciu 0,03 proc., zaś Nasdaq pół procentu więcej. Inwestorzy nie przejawiali jednak ochoty do handlu, oczekując publikacji nowych danych makroekonomicznych. Zostaną one zaprezentowane dopiero pod koniec tygodnia. Szczególnie istotne będą zapewne dane o sytuacji na rynku pracy w USA w październiku. Przedstawione także zostaną pierwsze szacunki odnośnie do wzrostu PKB w trzecim kwartale.