Rywalizacja o ukraiński biznes Kulczyków

To ukraiński oligarcha Mykoła Złoczewski chce kupić gazowe aktywa Serinusa. Przeszkodzić mu jednak może wspólnik, który chce skorzystać z prawa pierwokupu

To jedna z transakcji, które na pierwszy rzut oka wydają się niepozorne, choć są interesujące. Chodzi o poszukiwawczo-wydobywczą firmę Serinus Energy, należącą do Kulczyk Investments, czyli grupy inwestycyjnej zarządzanej przez spadkobierców Jana Kulczyka. Pod koniec 2015 r. Serinus postanowił sprzedać ukraińskie aktywa gazowe. Znalazł nabywcę, który za 30 mln USD chce kupić 70-procentowy udział w pięciu koncesjach wydobywczych i jednej poszukiwawczej. Serinus nie podał, kto jest kupcem. A to ciekawe.

Serinus sprzedaje ukraińskie aktywa, bo boleśnie odczuwa wpływ podatków od surowców oraz niskie ceny ropy. Kupców najwyraźniej to nie zraża.
Zobacz więcej

NIESPRZYJAJĄCE OKOLICZNOŚCI:

Serinus sprzedaje ukraińskie aktywa, bo boleśnie odczuwa wpływ podatków od surowców oraz niskie ceny ropy. Kupców najwyraźniej to nie zraża. ARC

Oligarcha od Janukowycza

Z naszych informacji wynika, że nabywcą jest gazowa firma Burisma Holdings, zarejestrowana na Cyprze, a działająca na Ukrainie. Jej założycielem i właścicielem jest Mykoła Złoczewski, ukraiński oligarcha i minister ekologii w czasach Wiktora Janukowycza, byłego prezydenta Ukrainy. Burisma zajmuje się poszukiwaniamii wydobyciem gazu i ropy na Ukrainie, jest jednym z największych niezależnych producentów w tym kraju. Ma 20 koncesji, głównie we wschodniej części Ukrainy, dzięki którym produkuje 13,9 tys. boe (ekwiwalentu baryłki ropy naftowej) dziennie. Serinus, należący do KI, wydobywa 3,8 tys. boe. W 2014 r. Mykoła Złoczewski zatrudnił w swojej firmie Aleksandra Kwaśniewskiego, byłego prezydenta Polski.

W styczniu 2014 r. Kwaśniewski zasiadł w radzie dyrektorów Burismy, obok m.in. Huntera Bidena, syna Joe Bidena, wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. „Gazeta Wyborcza” podkreślała wówczas związki Złoczewskiego z Janukowyczem, Kwaśniewski zaś argumentował, że „wspiera firmę, która wspomaga uniezależnienie się Ukrainy od gazu rosyjskiego”. Plan wspierania ukraińskiej niezależności energetycznej Aleksander Kwaśniewskie realizował też w ramach grupy Kulczyk Investments (KI). Jest jednym z trzech międzynarodowych doradców KI, obok m.in. Horsta Kohlera, byłego prezydenta Niemiec. Dwóch pracodawców Aleksandra Kwaśniewskiego porozumiało się właśnie w sprawie ukraińskiej transakcji. Wedle nieoficjalnych informacji, nie pracował przy tej umowie.

Za dużo chętnych

Serinus postanowił się pozbyć ukraińskich aktywów, bo otoczenie biznesowe w tym kraju mocno się w ostatnich kilkunastu miesiącach pogorszyło. Konflikt z Rosją zmusił ukraiński rząd do wprowadzenia dodatkowych podatków surowcowych, utrudniono też m.in. przelewanie pieniędzy za granicę, a to problem dla inwestorów spoza Ukrainy. Nie bez znaczenia jest też śmierć Jana Kulczyka, który wyjątkowo chętnie inwestował w surowce i miał szerokie kontakty na Wschodzie. Jego sukcesor, syn Sebestian Kulczyk, lepiej się czuje w sektorze nowych technologii. W giełdowym komunikacie Serinus podał, że liczy na sfinalizowanie transakcji do końca stycznia. Są jednak komplikacje. Zgłosił się bowiem północnoamerykański wspólnik Serinusa, firma Cub Energy, która ma 30 proc. udziałów w sprzedawanych złożach (Serinus ma pozostałe 70 proc.). Cub Energy chce skorzystać z prawa pierwokupu. I to problem, bo — mówiąc wprost — Serinus uważa, że Cub Energy nie ma na to pieniędzy.

Zdaniem Serinusa, sprawozdania finansowe Cub Energy „wykazują niedobór kapitału obrotowego przekraczający milion USD”. Sam Cub Energy nie zaprzecza, podaje natomiast, że „jako długoletni partner Serinusa liczy na realizację tej transakcji”.

— Obie strony mają rację. Sam Cub Energy nie ma wystarczającej ilości gotówki, ma natomiast dostęp do bazy inwestorów, która może sfinansować tę transakcję. Możliwe byłoby zatem utworzenie, na potrzeby ukraińskiej umowy, specjalnej spółki zależnej, wspieranej przez tych inwestorów — wyjaśnia Christopher Brown, analityk z kanadyjskiej firmy Canaccord.

— Dla Serinusa priorytetem jest sprzedaż ukraińskich aktywów po ustalonej wcześniej cenie. Czy będzie to nasz dotychczasowy partner, korzystający z prawa pierwokupu, czy też firma, z którą wynegocjowaliśmy sprzedaż, jest dla nas kwestią wtórną — podkreśla Jakub Korczak, wiceprezes Serinusa.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu