Ryzyko bierzemy na siebie

MATERIAŁ PARTNERA
23-05-2016, 09:24

Rozmowa z Arkadiuszem Nagięć, prezesem i właścicielem PRO-INVEST S.A.

PRO-INVEST S.A. świętuje właśnie 10 lat istnienia. W tym czasie firma ugruntowała swoją pozycję na rynku i zebrała mnóstwo doskonałych referencji od kontrahentów. To chyba dobry okres, żeby określić dalsze kierunki rozwoju.

Przede wszystkim w dalszym ciągu bę- dziemy rozwijać nasze kompleksowe usługi dla sektora budowlanego. Chodzi nie tylko o projektowanie i generalne wykonawstwo, jako inwestor chcieliby- śmy dostarczać obiekty, które w pełni spełniają oczekiwania klientów z sektorów: przemysłowego, mieszkaniowego i biurowego. Moim zdaniem, te sektory się uzupełniają i dlatego chcemy zaistnieć w każdym z nich. Priorytetem będą oczywiście usługi na rzecz przemysłu, od których PRO-INVEST S.A. rozpoczynał działalność 10 lat temu. Będziemy się starali przejmować ryzyko inwestorów, które niejednokrotnie pojawia się już na etapie decyzji o budowie np. nowej fabryki. Wiadomo, że taki zakład trzeba zbudować, wyposażyć w odpowiednie instalacje i stworzyć całą uzupełniającą infrastrukturę. Inwestorzy się tego boją. Oni przede wszystkim znają się na swojej technologii, ale nie znają się na budownictwie. W związku z tym najchętniej to ryzyko odsunęliby od siebie. My chcemy im to umożliwić.

Budownictwo przemysłowe ewoluowało w ostatnich latach. Doskonałym przykładem tego nowoczesnego podejścia są projekty realizowane przez PRO-INVEST S.A. Pokazujecie, że budynek przemysłowy nie musi być nudny i może być także efektywny energetycznie.

Wiadomo, że w przemyśle koszty związane z energią są bardzo wysokie. Dla tego sektora oszczędność w tym względzie jest bardzo ważna. W dużo mniejszym stopniu zwraca się na to uwagę w przypadku mieszkalnictwa. Klient prywatny jest zainteresowany w pierwszej kolejności, jak najniższą ceną mieszkania. Raczej nie skupia się na kosztach związanych z energią. Wiadomo, że w skali roku zapłaci za nią kilka tysięcy złotych. Natomiast w przypadku firmy oszczędności te mogą być znaczące. To naprawdę różnica, czyza energię trzeba zapłacić 100 tys. czy 20 tys. zł rocznie. To pokazuje skalę oszczędności, jakie mogą przynieść rozwiązania z zakresu efektywności energetycznej.

O ile zatem wzrasta koszt inwestycji, gdy wprowadzimy takie rozwiązania, i po ilu latach można spodziewać się zwrotu tych nakładów?

Ich koszt będzie stanowił od 5 do maksymalnie 10 proc. wartości całej inwestycji. Zwraca się to mniej więcej po 3-4 latach. Gdy pokazujemy inwestorom te wyliczenia, to większość z nich decyduje się na takie rozwiązania. Trzeba jednak pamię- tać, aby wszystkie te rozwiązania z zakresu efektywności energetycznej były skrojone na miarę, żeby unikać przerostu formy nad treścią.

PRO-INVEST S.A. słynie z tego, że stawia na rozwiązania proekologiczne. Czy zatem nie myślicie o innych rodzajach działalności, może odnawialne źródła energii?

Staramy się także wejść na ten rynek. Negocjujemy właśnie nabycie młodej i niedużej spółki. Chcemy handlować energią pochodzącą właśnie ze źródeł odnawialnych.

W ostatnich latach Śląsk zasłynął z udanych projektów rewitalizacyjnych. PRO-INVEST S.A. ma na koncie także taką inwestycję. Czy myśli pan o tym, żeby rozszerzyć działalność w tym zakresie?

Przykładem takiego projektu był biurowiec przy Staromiejskiej 13 A w Katowicach. To był trudny przypadek, bo nie dało się tam dojechać i mieliśmy także do czynienia z oporem społecznym. Muszę zaznaczyć, że nikt nie chciał kupić tej działki przez 10 lat. My to zrobiliśmy, bo mieliśmy pomysł, jak zagospodarować to miejsce. Teraz wszyscy zachwycają się Staromiejską, bo to naprawdę ciekawy przykład rewitalizacji dokonanej w samym centrum miasta na małej działce. Myślę, że to nie było nasze ostatnie słowo w sprawie dawania drugiego życia starym obiektom. Moim zdaniem, duży potencjał w tym względzie mają choćby tereny po Hucie Baildon w Katowicach. Znajdują się przy Drogowej Trasie Średnicowej i w zasadzie w samym centrum miasta. Niedługo będzie też budowana droga, która ma połączyć DTŚ z autostradą A4. Dlatego uważam, że należy poważnie się zastanowić, jak zagospodarować te tereny w ciągu kilku najbliższych lat.

A jak zapatruje się pan na udział PRO- -INVEST S.A. w projektach energetycznych, które będą realizowane w ramach nowej perspektywy finansowej Unii Europejskiej?

Na pewno będziemy angażować się w takie projekty przy pomocy naszych partnerów. Być może będziemy członkami konsorcjów lub zostaniemy podwykonawcami. Z racji tego, że jesteśmy bardzo elastyczni, możemy praktycznie grać każdą rolę przy takich realizacjach. Mówiąc o energetyce, muszę podkreślić, że to sektor, który jako jedyny lub jeden z niewielu wie, czego chce, i bardzo precyzyjnie określa warunki współpracy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MATERIAŁ PARTNERA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

/ Ryzyko bierzemy na siebie