Początek tygodnia przyniósł powrót inwestorów zagranicznych na rynek złotego, co wraz ze wzrostem aktywności eksporterów przyniosło próbę korekty ostatniego osłabienia polskiej waluty. Inwestorzy zagraniczni pozytywnie odebrali zmniejszenie prawdopodobieństwa przyspieszonych wyborów w Polsce oraz nagłych zmian kadrowych w rządzie.
Przesunięcie uwagi w kierunku osób nagrywających jest dla inwestorów zagranicznych nieistotne, gdyż podobnie jak w przypadku prezesa NBP Marka Belki, rynek obawiał się głównie destabilizacji politycznej. Analogiczną poprawę nastrojów obserwowaliśmy na rynku długu, gdzie ceny polskich obligacji wyraźnie zwyżkowały.
Doniesienia z krajowego podwórka w połączeniu z poprawą nastrojów na szerokim rynku (pozytywne sygnały dotyczące Ukrainy) powodują, że złoty ponownie może się umocnić.
Odbicie kontynuuje także kurs pary EUR/ USD, pomimo kolejnych słabszych danych ze strefy euro (indeks IFO w czerwcu wyniósł 110,2 pkt). Z uwagi jednak na coraz lepsze dane z USA (m.in. indeks Conference Board, który wyniósł 85,2 pkt), oraz perspektywę gołębiej polityki monetarnej w wykonaniu Europejskiego Banku Centralnego, prognozy wzrostu euro względem dolara przyjmować należy z dużą rezerwą.