Ryzykowny start

Marta Filipiak
opublikowano: 2005-09-28 00:00

Spółka rozpoczęła notowania 8-proc. wzrostem, jednak na określenie jej rzeczywistej wartości przyjdzie jeszcze długo poczekać.

Akcje SkyEurope rozpoczęły notowania na warszawskiej giełdzie. Inwestorzy spokojnie podeszli do debiutu i spektakularnych skoków cen nie było. Na samym początku akcje wzrosły nieco ponad 8 proc. Start na wiedeńskim parkiecie przyniósł podobne wyniki.

Bez zysku

Cena akcji sprzedawanych w ofercie publicznej wynosiła 6,0 EUR. Kurs odniesienia na pierwszą sesję giełdową miał więc wartość 23,50 zł. Kurs otwarcia wynosił 25,50 zł. To niezły wynik, biorąc pod uwagę, że SkyEurope nie wykazuje zysku, nawet na poziomie EBITDA.

— To spółka wyceniana głównie na podstawie oczekiwań. Jest w fazie rozwoju i dopiero przyszłość pokaże, jak sobie poradzi. Rynek przewozów jest potężny i rozwija się dynamicznie, ale nie dla wszystkich znajdzie się na nim miejsce — ocenia Adam Ruciński, doradca inwestycyjny TFI PZU.

Prawdopodobnie w przyszłości nie będzie można obserwować znaczących obrotów walorami spółki.

— To będzie papier raczej spekulacyjny i nie wróżę mu na polskiej giełdzie wielkiej popularności — komentuje Mirosław Saj, makler DM BISE.

Moda na giełdę

Do tej pory spółka korzystała z 27 mln EUR kapitału funduszy private equity. Wystarczyło to na stworzenie czterech baz w Polsce, na Węgrzech i Słowacji, i przewiezienie jak dotychczas 2,4 mln pasażerów 15 samolotami. Teraz uzyskała kolejne 60 mln EUR — z przeznaczeniem głównie na rozwój floty.

Niewykluczone, że po SkyEurope na notowanie na publicznym rynku zdecyduje się Wizz Air. Nic dziwnego — lawinowy wzrost popularności transportu lotniczego wywołuje szturm przewoźników na giełdy. W kolejce do notowań stoi także LOT, który zapowiada debiut na pierwszą połowę przyszłego roku.

Możesz zainteresować się również: