Rząd buduje drogowe PPP

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2016-12-21 22:00

Resort infrastruktury poprosił resort rozwoju o sprawdzenie szans na budowę 6 odcinków dróg przez prywatnych partnerów.

Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa zamierza wkrótce przedstawić znowelizowany plan budowy dróg. Pierwotny zakładał budowę 3,9 tys. km szybkich tras za 107 mld zł. Okazało się jednak, że to zbyt mała kwota, by zrealizować program w terminie, czyli do 2025 r. Resort przesunie więc część inwestycji na później albo poprosi o wsparcie prywatnych partnerów.

PRYWATNE WSPARCIE: Pieniędzy unijnych i budżetowych nie wystarczy na wykonanie planowanych przez rząd inwestycji drogowych. Alternatywą ma być partnerstwo publiczno-prywatne.
Fotolia

— Zgłosiliśmy do Ministerstwa Rozwoju sześć inwestycji drogowych. Chcemy, by resort przeprowadził analizę możliwości wykonania ich w systemie publiczno-prywatnego partnerstwa (PPP) — mówi Jerzy Szmit, wiceminister infrastruktury.

Droga lista

Chodzi o projekty warte po kilka miliardów złotych. Jerzy Szmit wymienia m.in. metropolitalną obwodnicę Trójmiasta i trasę S6 Koszalin — Trójmiasto, szacując ich koszt przynajmniej na 5,7 mld zł. W PPP może także być budowana droga S10 Toruń — Bydgoszcz, wyceniana na około 2 mld zł. Na liście jest także zachodnia obwodnica Szczecina oraz dwa odcinki autostrad: druga jezdnia A18 Olszyna — Golnice i A2 od Siedlec do granicy państwa. Które z tych dróg do wykonania w PPP rekomenduje resort rozwoju, jeszcze nie wiadomo. Niedawno ogłosił jedynie, że w latach 2017-20 rozpoczętych zostanie co najmniej 10 rządowych projektów PPP. Wadim Kurpias, partner CMS Cameron McKenna Greszta i Sawicki, oraz Łukasz Dziekoński, zarządzający funduszem Marguerite, spodziewali się, że będą wśród nich projekty drogowe i się nie mylili. Eksperci współpracujący z firmami działającymi na rynku PPP uważają, że największe szanse na wykonanie w tym modelu może mieć obwodnica trójmiejska, inne odcinki mogą być mniej opłacalne.

— To duża inwestycja, której realizacją mogą być zainteresowani wysokiej klasy oferenci, proponujący korzystne warunki umowy. Pamiętajmy jednak, że na obwodnicy prywatny partner nie będzie pobierać opłat od aut osobowych — mówi jeden z doradców firm. W Polsce obwodnice zazwyczaj są bezpłatne, przynajmniej dla ruchu osobowego. Oznacza to, że na metropolitalnym ringu publiczny partner musiałby płacićprywatnemu za dostępność trasy, nie otrzymując wpływów od części użytkowników. Na S6 oraz na wschodnim odcinku A2 natężenie ruchu może być zbyt niskie, by projekty były opłacalne zarówno dla partnera prywatnego, jak też publicznego.

Czas to pieniądz

Menedżerowie firm zarządzających projektami PPP od lat zabiegają natomiast, by w PPP albo nawet w pełni komercyjnym modelu koncesyjnym wykonać odcinek A1 Tuszyn — Pyrzowice. Tam natężenie ruchu jest tak duże, że prywatny partner mógłby wziąć na siebie ryzyko z nim związane. Jerzy Szmit przyznaje, że resort brał pod uwagę możliwość wpisania tego odcinka na listę PPP, uznał jednak, że szybciej wykonany będzie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, bo negocjacje i uzgodnienia z prywatnym partnerem są czasochłonne.

 

 

 

Możesz zainteresować się również: