Rząd chce wspomagać działalność innowacyjną

opublikowano: 2004-11-24 21:23

Zmiany w prawie podatkowym, możliwość finansowania innowacyjności przy pomocy tzw. kredytu technologicznego oraz rozwój prywatnego sektora badawczo-rozwojowego - to główne założenia rządowego projektu ustawy o wspieraniu działalności innowacyjnej. W środę Sejm przeprowadził pierwsze czytanie projektu ustawy.

"Głównym celem projektu jest podniesie innowacyjności polskiej gospodarki i zwiększenie konkurencyjności gospodarki" - mówił w Sejmie wiceminister gospodarki Krzysztof Krystowski.

Projekt zakłada, że inwestycje oparte na nowych technologiach będzie można finansować poprzez kredyt technologiczny. Będzie to nowy instrument kredytowy, obsługiwany przez Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) na warunkach rynkowych.

Przedsiębiorca, który udokumentuje sprzedaż towarów i usług powstałych w wyniku inwestycji, będzie mógł ubiegać się przez 5 lat o umorzenie do 50 proc. wartości kredytu. BGK będzie dokonywał umorzenia w ratach. Wysokość kredytu nie może przekroczyć 2 mln euro.

Krystowski zapowiedział, że firmy będą mogły uzyskać status centrum badawczo-rozwojowego, dzięki czemu zostaną zwolnione z podatku dochodowego z tytułu sprzedaży wyników badań i prac rozwojowych. Będzie to dotyczyć przedsiębiorstw, które osiągnęły w poprzednim roku przychody rzędu 800 tys. euro, a 50 proc. przychodów netto musi pochodzić ze sprzedaży swoich rozwiązań.

Projekt wprowadza też zachęty podatkowe poprzez zmiany w przepisach o podatku PIT i CIT. Możliwe będzie natychmiastowe zaliczenie zakupu nowych technologii w koszty wydatków na badania i rozwój, niezależnie od wyników prac badawczo rozwojowych. Będzie też można odliczyć od podstawy opodatkowania wydatki na zakup nowej technologii w wysokości do 50 proc. (dla małych i średnich firm) i do 30 proc. (dla większych firm).

Proponuje się też objęcie usług naukowo badawczych 22 proc. podatkiem VAT. Obecnie usługi te są zwolnione z VAT-u, co - jak powiedział wiceminister - utrudnia współpracę jednostek badawczo-rozwojowych z innymi podmiotami gospodarczymi. Jednostki te ponoszą zwiększone koszty działalności, ponieważ nie mogą odliczyć VAT-u.

Krystowski przypomniał, że w Polsce wydaje się na badania i rozwój 0,59 proc. PKB. W krajach UE jest to średnio 1,98 proc. PKB. Najwięcej na ten cel wydają Szwecja (4,27 proc. PKB), Finlandia (3,49 proc. PKB) i Niemcy (2,5 proc. PKB). Celem Strategii Lizbońskiej jest aby kraje UE osiągnęły do 2010 r. ten wskaźnik na poziomie 3 proc. PKB.

Podczas środowej debaty większość posłów poparła założenia projektu ustawy. Jednak Tomasz Szczypiński (PO) zwrócił uwagę, że projekt nieprecyzyjnie definiuje innowacyjność, nie wiadomo więc, do jakich dokładnie podmiotów trafi przewidywana w projekcie pomoc. Nie wiadomo też, jak rząd chce zagwarantować rynkowe warunki udzielania kredytu technologicznego. Paweł Poncyljusz (PiS) obawia się, że przewidziane w projekcie środki na pomoc mogą przerodzić się w nadużycia.

Kilku posłów podkreślało też, że próg 800 tys. dla uzyskania statusu centrum badawczo-rozwojowego jest niedobrym rozwiązaniem, ponieważ wyklucza mniejsze firmy.