Rząd Francji jest gotów wesprzeć finansowo Airbusa

opublikowano: 2007-03-05 21:52

Rząd francuski zadeklarował w poniedziałek gotowość udzielenia pomocy finansowej niedomagającemu konsorcjum Airbus, co byłoby wyzwaniem dla Niemiec, dbałych o dominację kapitału prywatnego w tej spółce.

Ponadto premier Dominique de Villepin wezwał dysponujący całością udziałów Airbusa zachodnioeuropejski koncern aerokosmiczny EADS, by nie wypłacał w tym roku dywidendy swym akcjonariuszom - wśród których jest również francuski skarb państwa. W ubiegłym tygodniu EADS przedstawił program restrukturyzacji Airbusa, zakładający zlikwidowanie 10 tysięcy miejsc pracy, z tego 4,3 tys. we Francji.

Jak zaznaczył Villepin, rząd Francji jest gotów dokapitalizować EADS, jeśli ta francusko-niemiecko-hiszpańska spółka postanowi wyemitować nowe akcje. "Państwo odegra swą rolę" - podkreślił premier.

Jak zaznacza Reuter, obietnica premiera ucieszy francuskich wyborców, ale zmartwi niemiecki koncern motoryzacyjny DaimlerChrysler, który jako największy prywatny akcjonariusz EADS chce uchronić spółkę przed nadmierną ingerencją państwa.

EADS oświadczył, że może się zwrócić o dodatkową gotówkę, gdyż opóźnienie seryjnej produkcji największego samolotu pasażerskiego świata Airbus A380 kosztowało go już utratę 5 mld euro przyszłych zysków.

Widmo redukcji zatrudnienia skłoniło związki zawodowe francuskich zakładów Airbusa do akcji protestacyjnej. Wezwały one do przeprowadzenia we wtorek strajku w całym EADS. Tego samego dnia w centrali Airbusa w Tuluzie ma się odbyć wiec z udziałem do 10 tysięcy ludzi.

Natomiast rzecznik niemieckiego Airbusa oświadczył, iż w tamtejszych fabrykach konsorcjum po ubiegłotygodniowych przerwach w pracy sytuacja powróciła do normy. (PAP)