Rząd krytykuje NBP, chce kontrolować politykę kursową

Zakłady Garbarskie "SKOTAN" Spółka Akcyjna
opublikowano: 2002-05-24 13:28

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - W piątek rządowa koalicja poparła projekty nowelizacji ustaw o Narodowym Banku Polskim (NBP), która ma zmusić NBP do obniżenia stóp procentowych. Zagroziła też, że zmniejszy jego rolę w kształtowaniu polityki kursowej.

Koalicja SLD/UP oraz PSL wstępnie poparła projekt noweli. Przewiduje ona poszerzenie składu Rady Polityki Pieniężnej (RPP), tak aby większość mieli w niej zwolennicy mniej restrykcyjnej polityki monetarnej.

Za przesłaniem projektu do dalszych prac w komisji opowiedziało się 284 posłów, a 75 było przeciw. Nowela zakłada też, że Rada oprócz dbania o stabilność złotego będzie również odpowiadać za wzrost gospodarczy i spadek bezrobocia.

Podczas czwartkowej debaty przedstawiciele SLD niespodziewanie opowiedzieli się także za zwiększeniem wpływu rządu na prowadzoną politykę kursową. Ich zdaniem rząd może też zająć się ustalaniem celu inflacyjnego, tak jak dzieje się to w Wielkiej Brytanii.

W odpowiedzi na plany polityków Sojuszu, prezes NBP, Leszek Balcerowicz stwierdził, że takie działania byłyby niezgodne z konstytucją oraz stanowiłyby krok w tył na drodze do integracji Polski z Unią Europejską.

Przeciwko planom ograniczenia nieznależności RPP wypowiedział się w piątek członek rady Europejskiego Banku Centralnego (ECB) i prezes Bundesbanku, Ernst Welteke.

"Niepokoją mnie ataki na jakikolwiek bank centralny" - powiedział Welteke, który na zaproszenie NBP przebywa w piątek w Warszawie.

"Traktat z Maastricht wymienia zapewnienie stabilności cen jak główne zadanie banków centralnych. Aby utrzymać stabilny poziom cen (...) bank centralny musi mieć pełną niezależność" - dodał Welteke.

GROŹBY NIE USTAJĄ

Na razie nie wiadomo jak długo trwać będą prace nad pojektem nowelizacji w sejmowej komisji finansów. Jedno jest pewne - zmiany te brzmią jak groźba przed najbliższym posiedzeniem RPP w sprawie stóp procentowych w nadchodzącym tygodniu.

Balcerowicz zapewnił, że podejmując decyzję w sprawie stóp procentowych RPP będzie kierować się przede wszystkim sytuacją gospodarczą i nie podda się naciskom politycznym. Obecnie główna stopa procentowa wynosi 9,5 procent i jest o ponad sześć punktów procentowych wyższa od inflacji.

"Przy podejmowaniu decyzji RPP nie będzie zwracać uwagi na naciski polityczne" - powiedział Balcerowicz.

Od kilku miesięcy rząd próbuje wywrzeć presję na RPP, aby obniżyła stopy procentowe, obwiniając Radę o nadmierną restrykcyjność, która doprowadziła do wyhamowania gospodarki i wzrostu bezrobocia do 18 procent. Wśród ludzi młodych poziom ten sięga 45 procent.

Inflacja wynosi natomiast około trzech procent.

Ostatnio minister finansów, Marek Belka stwierdził, że ciężarem dla polskiej gospodarki są nie tylko wysokie stopy, ale również zbyt mocny kurs złotego.

Rząd zdecydował się zrenacjonalizować Stocznię Szczecińską, która popadła w poważne tarapaty finansowe i wymienia zbyt mocną walutę jako jeden z powodów jej kłopotów. Jedna z firm współpracujących ze stocznią zamierza zwolnić 700 osób.

Z powodu trudnej sytuacji na krajowym rynku również Whirlpool, nowy inwestor Polaru, zapowiedział w czwartek zwolnienia pracowników.

Przewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych oświadczył też, że gdy projekty zmian w ustawie o NBP trafią do komisji, SLD zaproponuje, aby zmiany w polityce kursowej były przez bank centralny tylko opiniowane.

"Będziemy proponowali w trakcie prac komisji, aby w artykule 24 ustawy o NBP zwrot 'w porozumieniu" zastąpić 'po zasięgnięciu opinii'" - powiedział Mieczysław Czerniawski.

Obecnie o polityce kursowej decyduje Rada Ministrów właśnie w porozumieniu z RPP.

PREZYDENT PRZECIWNY ZMIANOM

Aleksander Kwaśniewski, który sprzeciwia się ograniczaniu niezależności banku centralnego, ponownie wezwał rząd i RPP do wznowienia konstruktywnego dialogu.

Jednak jego ewentualne weto mogłoby zostać przegłosowane przez trzy piąte Sejmu. Zamiast tego więc prezydent prawdopodobnie skieruje ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Zdaniem niektórych analityków rząd wycofa się ostatecznie z radykalnych zmian ograniczenia niezależności NBP, jeżeli utrudnią one zakończenie negocjacji na temat członkostwa Polski w Unii Europejskiej.

"Spodziewam się obecnie, że ostatecznie parlament nie poprze tak dramatycznych zmian w ustawie o NBP, wiedząc, że Unia będzie temu przeciwna" - powiedziała Wike Groenenberg, analityk londyńskiego Schroeder Salomon Smith Barney.

"Rząd może blefować, jednak z powodu niepewnej sytuacji przez najbliższe kilka miesięcy atmosfera na rynkach finansowych będzie bardzo nerwowa" - dodała.

W tym tygodniu kurs złotego spadł do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy wobec euro, a w piątek nie ulegał większym zmianom.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))