To ważny krok w restrukturyzacji linii i szansa na jej sprzedaż. Teraz obowiązywać będą unijne regulacje, zgodnie z którymi 50 proc. plus jedna akcja powinny być w posiadaniu spółek z państwa członkowskiego UE, a pozostałe mogą należeć do inwestorów z krajów trzecich. W ubiegłym roku wśród zainteresowanych LOT-em wymieniane były Turkish Airlines czy Air China. Sebastian Mikosz, prezes LOT, powiedział podczas konferencji prasowej w lutym, że choć najbardziej naturalnym inwestorem byłyby linie europejskie, to możliwy jest też scenariusz zakupu pakietu akcji przez fundusze czy linię lotniczą spoza UE.
- Ta decyzja pozwala na realne poszukiwanie partnera – inwestora branżowego lub finansowego dla LOT-u. Ustawa była ewenementem na skalę europejską i była barierą zarówno w restrukturyzacji jak i prywatyzacji – mówi Rafał Baniak, wiceminister skarbu państwa.