Dziś Rada Ministrów zajmie się programem restrukturyzacji hutnictwa. Zgodnie z ostatnimi ustaleniami z UE, krajowe spółki mogą liczyć na blisko 3,3 mld zł pomocy publicznej i cztery inwestycje w Polskich Hutach Stali warte 2 mld zł. Z drugiej strony muszą jednak obniżyć moce produkcyjne o 900 tys. ton (prawie 10 proc. obecnych zdolności) i zredukować zatrudnienie o 4,7--6 tys. osób (obecnie hutnictwo zatrudnia 32 tys. osób).
Wszystko wskazuje na to, że właśnie takie zapisy powinny się znaleźć o przedstawionym dzisiaj rządowi programie.
— Do końca miesiąca będzie znane stanowisko UE w sprawie polskiego hutnictwa. Powinno być ono dla nas korzystne — uważa Czesław Skowronek, wiceprezes Polskich Hut Stali.
Dotychczas strony polska i unijna prezentowały różne stanowiska dotyczące restrukturyzacji przemysłu stalowego. Urzędnicy z Brukseli szacowali konieczne inwestycje na blisko 4 mld zł i niewiele mniejszą pomoc publiczną. Rząd proponował mniej kapitałochłonny program inwestycji i pomoc publiczną wysokości 2,3 mld zł.
Dziś także rząd ma przyznać 40 mln USD (blisko 165 mln zł) gwarancji dla Grupy Stoczni Gdynia.