Rzecznik finansowy doniesie na forex

opublikowano: 03-12-2019, 22:00

Internetowe platformy foreksowe mają nowego przeciwnika. Sam niewiele może, więc podsunie sprawę prokuraturze.

Biuro Rzecznika Finansowego otrzymuje coraz więcej skarg na internetowe platformy foreksowe.

Mariusz Golecki, rzecznik finansowy, z jednej strony zapowiada doniesienie do
prokuratury, ale z drugiej apeluje o zwykłą ostrożność w korzystaniu z
internetowych platform inwestycyjnych.
Zobacz więcej

SAMOOBRONA:

Mariusz Golecki, rzecznik finansowy, z jednej strony zapowiada doniesienie do prokuratury, ale z drugiej apeluje o zwykłą ostrożność w korzystaniu z internetowych platform inwestycyjnych. Fot. ARC

— Traktuję te sygnały od klientów bardzo poważnie. W najbliższych dniach zawiadomimy prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa oszustwa. Równolegle poinformujemy Komisję Nadzoru Finansowego o wpływających do nas skargach. Apeluję do klientów o rozwagę przy korzystaniu z usług platform inwestycyjnych — mówi Mariusz Golecki, rzecznik finansowy.

Stracone pieniądze

Część skarg wpływających do Biura Rzecznika Finansowego sprowadza się do tego, że po wpłaceniu pieniędzy inwestorzy nie mogą ich odzyskać.

— Warunkiem niezbędnym do założenia indywidualnego konta na platformie jest zasilenie go np. 500 USD. Następnie pracownicy platformy, nawiązując kontakt telefoniczny na numer podany w trakcie rejestracji przez klienta, żądają od inwestorów przesłania skanu dowodu osobistego. Rzekomo ma to służyć wyłącznie potwierdzeniu tożsamości inwestora— mówi Krzysztof Witkowski z Biura Rzecznika Finansowego.

Podkreśla jednak, że gdy klienci odmawiają przesłania skanu dowodu, chcąc chronić swoje dane personalne i zabezpieczyć się przed potencjalną kradzieżą tożsamości, zwrot wpłaconych pieniędzy staje się niemożliwy. Platformy twierdzą bowiem, że wypłata może nastąpić wyłącznie po pełnej aktywacji konta, a do niej potrzebne jest przekazanie skanu dowodu. Platformy nie respektują ponadto składanych przez klientów oświadczeń o odstąpieniu od umowy założenia i prowadzenia konta inwestycyjnego. Do Biura Rzecznika Finansowego wpływają też sygnały o wprowadzaniu w błąd co do gwarancji zysku z inwestycji na foreksie czy platformach kryptowalutowych. Potencjalnych klientów takich platform Rzecznik Finansowy ostrzega, że dochodzenie roszczeń od takich firm jest bardzo utrudnione.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Często nie sposób ustalić formy organizacyjnej, na podstawie której platforma prowadzi działalność, a także określić jednoznacznie miejsce jej siedziby. Z informacji na stronach takich podmiotów wynika, że ich główne siedziby są zarejestrowane np. na wyspach Saint Vincent i Grenadyny, Wyspach Marshalla czy na Cyprze. Jednocześnie zdarza się, że platformy tworzą specjalną spółkę albo oddział np. w Estonii czy innym kraju w Unii Europejskiej wyłącznie do przyjmowania skarg na działanie platformy. To nie oznacza jednak ochrony wynikającej z prawa europejskiego czy polskiego — podkreśla Krzysztof Witkowski.

Narzędzi brakuje

Choć usługi platform inwestycyjnych są dostępne dla polskich klientów, to Rzecznik Finansowy często nie ma podstaw prawnych do podjęcia interwencji przeciwko takim podmiotom. Działalność takich spółek często nie wchodzi również w zakres kompetencji Komisji Nadzoru Finansowego. — W związku z tym w razie utraty zainwestowanych pieniędzy organy państwa nie będą w stanie udzielić inwestorowi pomocy prawnej i spowodować odzyskania kwoty wpłaconej na platformę — przestrzega Krzysztof Witkowski.

— Krajowe instytucje nie mają wielu narzędzi, aby zatrzymać taki proceder, a zaostrzanie prawa uderza w legalnie działające podmioty, co finalnie pogarsza sytuację klientów — komentuje Marek Wołos, specjalista ds. rynków nieregulowanych w Izbie Domów Maklerskich, skupiającej firmy działające z licencją Komisji Nadzoru Finansowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu