W zastraszającym tempie rośnie liczba wybuchających strajków. W pierwszym półroczu 2005 Główny Urząd Statystyczny (GUS) zarejestrował ich siedem. W tym samym okresie 2008 było ich już 11 987. Robi się gorąco. Głównie w oświacie, ale też w służbie zdrowia, górnictwie i na pocztach.
W pierwszej połowie 2005 r. w strajkach wzięło udział 1,6 tys. osób. Rok później było ich już 23,3 tys., a dwa lata później ponad 29 tys., ale szczególnie burzliwa była pierwsza połowa tego roku. Strajkowało aż 196,7 tys. pracowników. Każdy z nich przerwał pracę przeciętnie na 7 godzin, dlatego łącznie zakłady pracy straciły ponad 1,36 mln godzin.