Rzesze robotów na posługach u ludzi

Do niedawna o humanoidalnych urządzeniach do użytku domowego i publicznego mówiło się tylko w kategoriach science fiction. Wizje się urzeczywistniły

Pod koniec 2015 r. echem rozniosła się informacja o wprowadzeniu do magazynów Amazona serii robotów, które w dużej części przejęły obowiązki ludzi — urządzenia samodzielnie układają towary na półkach, wybierają produkty do zamówień, przywożą je do zapakowania i wysłania.

W OBSŁUDZE KLIENTA:
Wyświetl galerię [1/5]

W OBSŁUDZE KLIENTA:

57 mln podróżnych rocznie pod opieka robotów? Lotnisko Incheon w Seulu juz zatrudniło inteligentne urzadzenia. Airport Cleaning (z lewej) i Airport Guide stworzyła firma LG.To pierwsze urzadzenia z serii jej usługowych maszyn uzytecznosci publicznej. [FOT. ARC] ARC

Natychmiast pojawiły się głosy o odbieraniu przez maszyny stanowisk pracy ludziom i postępie technologicznym, którego jednak uniknąć nie sposób, zarówno w sferze usługowej, jak i przemysłowej. Automatyzację procesów z wykorzystaniem robotów zaczęła wdrażać na świecie już blisko połowa największych firm, a docelowo inteligentne maszyny mogą zastąpić nawet jedną piątą pracowników zatrudnionych w pełnym wymiarze godzin, zwiększając jednocześnie przychody przedsiębiorstw — wynika z raportu Deloitte’a „The robots are ready. Are you? Untapped advantage in your digital workforce”.

Automatyzacja i robotyzacja wiążą się również z ułatwieniami i większą wydajnością. Zdajemy sobie sprawę, że dla wielu pracowników będą one oznaczać konieczność przekwalifikowania się, ale wszyscy z zaciekawieniem przyglądamy się nowościom i zaczynamy sami z nich korzystać, także poza fabrykami.

— W społeczeństwie istnieje ogromna potrzeba rozwoju robotów humanoidalnych, a ta, jak wiemy, jest matką wynalazków. Poglądy na temat bliskości praktycznych zastosowań robotów przechodzą od wielu lat od fazy nadziei, poprzez fascynację, po rozczarowanie możliwościami, które jednak za każdym razem są bardziej zaawansowane. Rynek takich urządzeń wciąż rośnie i niebawem zapewne doczekamy się kolejnych przełomów, szczególnie w sferze usług związanych z hotelami i serwowaniem tzw. szybkiej żywności, które są relatywnie łatwe do automatyzacji — zaznacza Piotr Rojek z DSR, firmy oferującej rozwiązania IT dla przemysłu.

Automat kelnerem i portierem

Roboty już pojawiają się w hotelach, portach lotniczych, supermarketach. Rozwiązania tego typu firma LG przedstawiła na tegorocznych targach elektroniki użytkowej CES w Las Vegas. Koncern opracował serię robotów CLOi spełniających m.in. funkcje kelnera dostarczającego posiłki gościom hotelowym i osobom oczekującym na podróż na lotniskach oraz portiera zawożącego bagaże gości do pokojów. Potrafi on zameldować i wymeldować przyjezdnych, a także przyjąć od nich płatności za usługi.

Seria ta jest kontynuacją koncepcji, która przeszła próby eksploatacyjne w koreańskim porcie lotniczym Incheon — chodzi o roboty Airport Guide i Airport Cleaning. Pierwszy został wyposażony w funkcję rozpoznawania mowy (porozumiewa się w czterech językach, m.in. w angielskim), udziela informacji o odlotach samolotów, czasie wejścia na pokład i wskazuje drogę do sklepów czy restauracji. Drugi natomiast wykonuje czynności porządkowe w miejscach publicznych i wyposażony jest w system umożliwiający omijanie przeszkód.

Ryu Hye-Jung, szef pionu inteligentnych rozwiązań użytkowych w LG Electronics, zapowiada, że firma będzie pracować nad kolejnymi urządzeniami do zastosowań komercyjnych wyposażonymi w sztuczną inteligencję i potrafiącymi wchodzić w „emocjonalną interakcję” z ludźmi.

Na młodej scenie biznesu

Na polskim rynku w dziedzinie humanoidalnych robotów i inteligentnych urządzeń duże pole do popisu mają młodzi konstruktorzy. Dobrze znany przykład: EuGenius stworzony przez inżynierów z General Robotics. Urządzenie trafiło do Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha w Krakowie, stając się jedną z atrakcji placówki — robot potrafi przywitać się ze zwiedzającymi i wcielić w rolę przewodnika po wystawie.

Jak zaznacza Michał Ogórek, szef General Robotics, spółka takie samo urządzenie wynajmuje na potrzeby imprez okolicznościowych, pikników firmowych — i w ten sposób na nim zarabia. Niedawno studenci i absolwenci Politechniki Wrocławskiej skupieni wokół firmy Food Robotics pochwalili się prototypem Bistrobota, czyli automatu w formie dużej gabloty przygotowującego i serwującego ciepłe posiłki. Dania opracowane z naturalnych składników w maszynie poddawane są tzw. szokowanemu mrożeniu i podgrzewane po wybraniu ich przez klientów.

Maszyna w roli nauczyciela

O ile humanoidalne roboty dla współczesnych pokoleń wciąż są atrakcją i technologiczną nowinką, o tyle w oczach najmłodszych za kilka lat będą standardowym elementem przestrzeni — tym bardziej że już teraz wdzierają się do sfery edukacji w formie zabawek. Przykład z krajowego podwórka: zespół ze spółki Photon Entertainment opracował Photona, który najmłodszych wprowadza w świat informatyki i programowania. Rozwiązanie od długiego czasu promowane było przez środowisko startupowe i przedstawicieli administracji publicznej — robota pokazywano podczas targów Hannover Messe 2017 w Niemczech jako część polskiego stoiska narodowego, oglądała go również brytyjska para książęca podczas wizyty w Polsce.

Z pomocą wydawnictwa edukacyjnego MAC urządzenie ma być dystrybuowane do szkół, trafiło też do sprzedaży indywidualnej. W ślad za Photonem idzie Emys, czyli robocik wspomagający naukę języków obcych, przeznaczony dla dzieci do lat siedmiu. Interaktywną zabawkę, która potrafi mówić, poruszać się i wyrażać niektóre emocje, rozwija firma Flash Robotics. Ale możliwości korzystania z robotów społecznych jest wiele — od obsługi klienta po opiekę nad osobami chorymi czy seniorami, co na świecie już jest testowo wdrażane.

— Zmierzamy w ciekawym kierunku, ale do pojawienia się robotów nawet w połowie tak rozwiniętych jak te w filmie „Gwiezdne wojny” jeszcze długa druga. Rozwój sztucznej inteligencji, a szczególnie uczenia maszynowego, niesie za sobą liczne obietnice, jednak w tej dziedzinie, kluczowej dla rozwoju robotów usługowych, wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Samodzielne maszyny to pieśń przyszłości. Na razie musimy zadowolić się urządzeniami, które wprawdzie mogą zastąpić człowieka w wielu prozaicznych czynnościach, jednak interakcja z nimi w sferze wykraczającej poza łatwe do zdefiniowania standardy wciąż przypomina kontakt z błąkającym się pod nogami robotem sprzątającym lub automatem do sprzedaży — podkreśla Piotr Rojek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Rzesze robotów na posługach u ludzi