Z budżetem 600 tys. zł ruszył program „Dotacja na wspólne przedsięwzięcie”. O jego rozmiarach w 2004 r. zadecyduje głównie liczba wniosków.
Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości uruchomiła „Dotację na wspólne przedsięwzięcie”. Jest to kolejny program realizowany na podstawie dokumentu „Kierunki działań rządu wobec małych i średnich firm w latach 2003-06”. Tegoroczny budżet wynosi 600 tys. zł.
W ramach programu firmom udzielane będą dotacje na współfinansowanie kosztów usług doradczych i szkoleniowych, inwestycji oraz udziału w targach i imprezach wystawienniczych związanych z ich rozwojem. Celem programu jest wspieranie rozwoju istniejących lub nowo powstających grup producenckich czy zaopatrzeniowych.
Beneficjentami programu będą w związku z tym stowarzyszenia, spółdzielnie lub spółki. W każdym przypadku ich członkami, udziałowcami bądź akcjonariuszami mogą być wyłącznie mali lub średni przedsiębiorcy. Przedmiotem działalności takiego podmiotu powinno zaś być prowadzenie marketingu, pośrednictwo w sprzedaży towarów lub usług wytwarzanych przez jego uczestników bądź też dokonywanie zakupów — wyłącznie na rzecz uczestników.
W zamyśle autorów programu, jego tegoroczna, pilotażowa wersja ma odpowiedzieć na pytania: czy odpowiada on oczekiwaniom i potrzebom rynku, jakiego rodzaju projekty są zgłaszane przez przedsiębiorców oraz jak duże jest zainteresowanie takim wsparciem.
Wątpliwości budzi jednak krótki termin na wnioski. To może zafałszować wyniki.
— Zdajemy sobie sprawę, że czasu na złożenie wniosku i realizację projektu jest niewiele. Nie sądzę jednak, aby miało to uniemożliwić wyciągnięcie właściwych wniosków na temat programu. Tym bardziej że informacja o tym, że dotacja taka będzie dostępna w drugiej połowie roku była podawana przez nas już kilka miesięcy temu — tłumaczy Piotr Gręziak, kierownik sekcji instrumentów bezpośrednich w zespole rozwoju MSP PARP.
Szansę na uzyskanie dotacji w tym roku ma co najwyżej kilkanaście wnioskodawców, jednak duże zainteresowanie wersją pilotażową przełoży się na gabaryty ostatecznej wersji programu.
— Od tego, jak będzie przebiegała realizacja programu pilotażowego, uzależnione są decyzje o kontynuacji programu. Jeżeli decyzja będzie pozytywna, w przyszłym roku i budżet, i terminy składania wniosków oraz realizacji projektów będą korzystniejsze — zapowiada Piotr Gręziak.


