Sąd Najwyższy blokuje cła Trumpa. Czy USA tracą broń w wojnie handlowej? PB WYWIAD

Marcin DobrowolskiMarcin Dobrowolski
opublikowano: 2026-02-23 16:30

Sąd Najwyższy USA uznał, że prezydent nie może nakładać szerokich ceł w oparciu o ustawę o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEPA). To cios w jeden z filarów polityki handlowej Donalda Trumpa i w mechanizm presji w polityce zagranicznej. O konsekwencjach wyroku – dla relacji transatlantyckich, wojny handlowej i amerykańskiej polityki zagranicznej – mówi Tomasz Włostowski, szef brukselskiej kancelarii EU Strategies i ekspert prawa handlowego USA.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych ograniczył możliwość jednostronnego nakładania szerokich ceł przez prezydenta w oparciu o ustawę IEPA (International Emergency Economic Powers Act). W praktyce oznacza to, że ogłoszenie stanu nadzwyczajnego nie może być podstawą do wprowadzenia tzw. „ceł wzajemnych” (reciprocal tariffs), które w ostatnich latach stały się kluczowym narzędziem polityki handlowej administracji Donalda Trumpa.

O znaczeniu wyroku rozmawiamy z Tomaszem Włostowskim, szefem brukselskiej kancelarii EU Strategies, prawnikiem prawa amerykańskiego, który przez lata pracował w Waszyngtonie w obszarze prawa handlowego. Włostowski wyjaśnia, że Sąd Najwyższy nie zakazał ceł jako takich, lecz przypomniał, że kompetencja do ich nakładania należy do Kongresu. To zmienia architekturę decyzyjną w Waszyngtonie i ogranicza swobodę działania Białego Domu.

Rozmowa dotyczy również konsekwencji geopolitycznych. Czy wyrok osłabia amerykańską dźwignię negocjacyjną wobec Unii Europejskiej, Chin i Meksyku? Czy Bruksela powinna renegocjować uzgodnienia handlowe, skoro groźba szerokich ceł została podważona? A może administracja sięgnie po alternatywne instrumenty, takie jak Section 232 (bezpieczeństwo narodowe) czy Section 301 (naruszenia zasad handlu międzynarodowego)?

Ekspert analizuje też wpływ decyzji sądu na przewidywalność amerykańskiej polityki handlowej, możliwe zwroty już pobranych ceł oraz polityczny kontekst nadchodzących wyborów mid-term w USA. W tle pozostaje pytanie szersze: czy to początek trwałego ograniczania władzy wykonawczej w obszarze handlu międzynarodowego?

Możesz zainteresować się również: