Sąd: oddawać 38 mln zł za JTT!

Jarosław Królak
opublikowano: 2006-11-13 00:00

Za zniszczenie JTT Computer sąd każe fiskusowi zapłacić holdingowi MCI 38,5 mln zł.

Prokuratoria Generalna zapowiada odwołanie.

Będzie proces.

Jest pierwsza decyzja w głośnym sporze MCI Management, giełdowego funduszu venture capital, ze skarbem państwa, o straty poniesione przez firmę na skutek rozłożenia przez fiskusa JTT Computer, byłego lidera na rynku pecetów.

Sąd uznał argumenty holdingu i wydał wrocławskiemu Urzędowi Kontroli Skarbowej nakaz zapłaty 38,5 mln zł. Byłby to rekordowe odszkodowanie w Polsce.

Jednak droga MCI do uzyskania tych pieniędzy jeszcze daleka. Prokuratoria Generalna, kancelaria prawna reprezentująca interesy skarbu państwa, złoży sprzeciw, a to oznacza rozpoczęcie normalnego procesu sądowego.

MCI złożył pozew na początku października. Wystąpił o wydanie fiskusowi nakazu zapłaty 38,5 mln zł w tzw. postępowaniu upominawczym (procedura uproszczona na podstawie dokumentacji, bez udziału drugiej strony). Ta kwota ma być odszkodowaniem za rzeczywiste straty (10,2 mln zł) na spadku wartości akcji JTT na skutek szykanowania jej przez fiskusa. Przypomnijmy: firmie zarzucono wyłudzanie zwrotu podatku VAT po eksporcie komputerów za granicę i ponownym ich imporcie do kraju z 0- -procentową stawką VAT. NSA oczyścił JTT z zarzutów, ale nie zapobiegło to bankructwu. Kolejnych 28,3 mln zł fundusz domaga się z tytułu tzw. utraconych korzyści. Gdy pozew trafił do sądu, Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej, twierdził na łamach „PB”, że MCI nie ma mocnych argumentów i minimalne szanse na wygraną. Teraz okazuje się, że holding jednak ma silne dowody.

— Cieszymy się z decyzji sądu, który uznał nasze argumenty i tezy zawarte w pozwie. To dobry prognostyk. Jednak nie spodziewamy się, że UKS Wrocław zapłaci. Do 22 listopada ma termin na wniesienie sprzeciwu od nakazu. A wtedy sprawa trafi do sądu i rozpocznie się proces — mówi Andrzej Lis, dyrektor inwestycyjny MCI Management.

Prezes Prokuratorii Generalnej nie składa broni.

— Nie przedstawiono nam pozwu ani dowodów w tej sprawie. Nakaz zapłaty nie oznacza, że MCI ma rację. Prawo stanowi, że po złożeniu sprzeciwu nakaz traci moc, a sprawa trafia do sądu. Będzie proces — deklaruje Marcin Dziurda.

Obywatele i firmy żądają od państwa łącznie 4 mld zł odszkodowań. Tylko 149 mln zł to roszczenia pokrzywdzonych przez fiskusa (50 procesów). Aż 92 mln zł domagają się byli akcjonariusze JTT. O najwięcej walczy MCI.