Samochodowa wojna cenowa przybierze na sile

Marcin BołtrykMarcin Bołtryk
opublikowano: 2023-06-19 20:00

Umocnienie złotego, powrót rabatów i dostępność samochodów - tak sprzyjających warunków do zakupu nowego auta nie było od trzech lat.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak będą się zachowywać ceny nowych i używanych samochodów
  • na jakie rabaty można obecnie liczyć w salonach
  • jak mogą się zmienić warunki na korzyść i niekorzyść kupujących
  • jakie są najnowsze prognozy dotyczące sprzedaży nowych aut w Polsce w 2023 r.
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Z danych Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar wynika, że w kwietniu 2023 r. padł kolejny rekord cen nowych aut. Średnia cena katalogowa (z uwzględnieniem oficjalnych rabatów importerskich), wyniosła 174,5 tys. zł i była o niemal 13 proc. wyższa niż rok wcześniej.

-- W całym roku spodziewam się wzrostu średniej ceny katalogowej o najwyżej 10 proc., przy czym ceny transakcyjne mogą nawet nieznacznie spaść ze względu na powrót rabatów na polski rynek - przewiduje Michał Knitter, wiceprezes Carsmile’a.

Jego zdaniem umocnienie kursu złotego, z jakim mamy do czynienia w tym roku, wspierane przez ograniczenie popytu na nowe auta w Polsce, powinno powstrzymać rajd cenowy w drugim półroczu.

Dawno tak nie było

Od szczytu z lutego 2023 r. kurs euro obniżył się już niemal o 8 proc. Jednocześnie sprzedawcy samochodów są coraz bardziej skłonni udzielać rabatów, a dostępność aut jest duża.

- Przy niewielkiej elastyczności ze strony kupującego można znaleźć poszukiwany samochód z terminem odbioru w ciągu kilku miesięcy. Wiele modeli dostępnych jest od ręki. Wydarzenia ostatnich lat nauczyły mnie jednak, aby do takich okoliczności zbytnio się nie przyzwyczajać, bo mogą się zmienić dosłownie z dnia na dzień – mówi Michał Knitter.

Na razie zmieniła się retoryka dilerów.

– Dziś rynek mówi: mamy samochody, możemy udzielić rabatu. Klient znów jest w centrum uwagi. To najlepszy od trzech lat moment na zakup nowego samochodu, zwłaszcza że korzystna sytuacja na rynku walutowym w każdej chwili może się odwrócić ze względu na napięcia polityczne na świecie i okres przedwyborczy w Polsce – ocenia wiceprezes Carsmile’a.

Ciekawym zjawiskiem na rynku jest zbliżanie się cen z segmentów masowego i premium. To skutek dużych inwestycji w technologię i design w segmencie masowym i agresywnej polityki rabatowej w segmencie premium.

Dilerzy nadrabiają zaległości

Według danych CEPiK od stycznia do maja w Polsce zarejestrowano 222,6 tys. samochodów osobowych i dostawczych (o dmc do 3,5t.), czyli o 12 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Gdy jednak zagłębimy się bardziej w statystyki, zobaczymy, że obserwowana dynamika rynku jest efektem skumulowanych rejestracji pojazdów zamówionych w bieżącym roku i w 2022 r., a nawet 2021 r., kiedy rynek mierzył się z ograniczeniami w produkcji i transporcie międzynarodowym – wyjaśnia Michał Knitter.

Gdy porównamy pierwsze pięć miesięcy bieżącego roku z analogicznym okresem 2019 r., okaże się, że mamy o 12 proc. mniej rejestracji, co oznacza, że rynek nie odzyskał jeszcze kondycji sprzed pandemii.

Zdaniem wiceprezesa Carsmile’a w 2023 r. liczba rejestracji aut osobowych i dostawczych (o dmc do 3,5 t) będzie zbliżona do ubiegłorocznej - wyniesie około 480 tys.

– Wynik drugiego półrocza będzie nieco niższy niż pierwszego, ponieważ efekt skumulowanych rejestracji będzie słabł z miesiąca na miesiąc. Dodatkowo silny złoty ograniczy reeksport. W efekcie średnia miesięczna liczba rejestracji w drugim półroczu będzie bliższa 40 tys. niż 45 tys. jak obecnie – ocenia Michał Knitter.

Ile ważą stopy procentowe

Większość nowych aut w Polsce kupowana jest z udziałem leasingu, wynajmu lub rzadziej kredytu. Dlatego ważnym czynnikiem przesądzającym o wielkości wydatku są stopy procentowe.

Rabat zamiast marki
Rabat zamiast marki
Dziś kupujący nowe auta nie szukają już konkretnych marek czy modeli. Skupiają się na cechach auta i cenie. Kto nie walczy ceną, ten przegrywa z konkurencją - twierdzi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile’a.
Lukasz Krol www.lukaszkrol.com, materiały prasowe

– W bazowym scenariuszu nie spodziewam się obniżki oficjalnych stóp procentowych w tym roku, ale nie można wykluczyć, że w warunkach presji politycznej może dojść do niewielkiej korekty przed wyborami, jeśli inflacja będzie stopniowo maleć. Warto jednak zauważyć, że stopy rynkowe są dziś o 70 pkt. bazowych niższe niż w listopadzie 2022 r., co jest już pewną, choć niewielką, ulgą dla leasingobiorców – mówi Michał Knitter

Z jego obliczeń wynika, że przy obecnym poziomie wskaźnika WIBOR ok. 1,3 tys. zł z miesięcznej raty leasingowej za średniej klasy samochód stanowi część odsetkowa, a to wciąż dużo.

Czego pragną klienci

– Przy obecnym poziomie stóp procentowych i w warunkach wciąż dużej niepewności wśród przedsiębiorców i konsumentów potrzebne są zachęty dla kupujących auta, aby pobudzić popyt na rynku – uważa wiceprezes Carsmile’a.

W przypadku pojazdów elektrycznych taką rolę odgrywają dotacje z NFOŚiGW.

– Na rynku tradycyjnych aut osobowych widzimy pozytywny wpływ polityki rabatowej na decyzje nabywców. Niestety część marek wciąż zwleka z bardziej odważnymi ruchami, licząc, że popyt odbuduje się organicznie - a to błędne założenie. Dziś kupujący nie szukają już konkretnych marek czy modeli. Skupiają się na cenie i walorach użytkowych pojazdu. Kto nie walczy ceną, ten przegrywa z konkurencją – mówi Michał Knitter.

Weź udział w kolejnej edycji “Forum Polskich Menedżerów Logistyki - POLSKA LOGISTYKA” >>

Jego zdaniem, największym powodzeniem cieszą się obecnie łączone promocje, czyli takie, w których rabatu udzielają jednocześnie diler samochodowy i firma finansująca zakup. W takich przypadkach możliwe jest uzyskanie upustu rzędu 25 proc. wartości raty.

– Klienci to doceniają i takie oferty rozchodzą się jak świeże bułeczki. Niestety jest ich wciąż relatywnie mało – mówi wiceprezes Carsmile’a.

Wzrost dostępności nowych pojazdów na rynku wraz z odważniejszą polityką rabatową importerów i dilerów skutkuje spadkiem popytu na młode auta używane, a co za tym idzie - korektą ich cen. W ocenie Michała Knittera ta tendencja będzie kontynuowana.

Gdy klient ma do wyboru auto nowe i zbliżone do niego cenowo używane, z oczywistych powodów wybierze pierwsze - uważa Michał Knitter.