Samochody są coraz lepsze, a drogi coraz gorsze

Marek Barański
28-07-2000, 00:00

Marek Barański: Samochody są coraz lepsze, a drogi coraz gorsze

TRUDNO WYBRAĆ: Coraz powszechniejszy jest dylemat, czy fakt posiadania samochodu to jeszcze przyjemność czy już utrapienie — dowodzi Marek Barański. fot. ARC

W Polsce samochód ciągle pozostaje przedmiotem pożądania znacznej części naszych obywateli. Faktem jest, że w ostatnich latach możliwość nabycia samochodu stała się powszechna. Sprzedawcy prześcigają się w przedkładaniu najefektowniejszych ofert sprzedaży, a sposoby ich wykorzystania często przechodzą wyobrażenia klientów. Trzeba przyznać, że w tym segmencie rynku praktycznie osiągnęliśmy poziom europejski.

MIAŁO TO niewątpliwy wpływ na szybki wzrost sprzedaży samochodów osobowych w ostatnich latach do 580 tys. sztuk w 1999 r. I chociaż analitycy przewidują niewielki regres sprzedaży w 2000 r., w granicach 5-7 proc., spowodowany wzrostem cen nowych aut i ciągle rosnącymi cenami paliw, to jednak w następnych latach ponownie wrócimy na ścieżkę wzrostu sprzedaży. Szacuje się, że w latach 2007-2008 sprzedaż osiągnie poziom 900 tys. sztuk.

TAKI POPYT uzasadniony jest m.in. tym, że w Polsce wskaźnik 200 samochodów na 1000 gospodarstw domowych znacznie odbiega od takiego wskaźnika w państwach Unii Europejskiej, np. w Niemczech — 500 aut, czy nawet na Węgrzech, gdzie wskaźnik ten wynosi 250.

W POGONI za obowiązującym trendem w państwach zachodnich, również w naszym kraju zaczyna dynamicznie rozwijać się rynek sprzedaży samochodów używanych. W tej dziedzinie mamy jednak wiele do zrobienia, jako że nasz wskaźnik sprzedaży samochodów używanych do sprzedaży samochodów nowych wynosi 0,3.

CZEGO nabywcy samochodów osobowych mogą oczekiwać w nadchodzącym okresie? Wprowadzanie na bieżąco udoskonaleń technicznych i technologicznych staje się codzienną grą konkurencyjną producentów. Na dwa odrębne problemy pragnę zwrócić szczególną uwagę potencjalnych nabywców. Po pierwsze — zdecydowana ofensywa sprzedawców samochodów i usług motoryzacyjnych nakierowana będzie na maksymalne zadowolenie klienta. Innymi słowy — zostaną podjęte wielorakie działania wychodzące naprzeciw oczekiwaniom klientów, zarówno co do sposobu, kultury, jak i jakości oferowanej usługi z szerokim wachlarzem proponowanych udogodnień.

PO DRUGIE — oferowane do sprzedaży samochody standardowo będą wyposażane w urządzenia zapewniające bezpieczeństwo i komfort jazdy, które dotychczas stanowiły opcje dodatkowe. Do takich należeć będą poduszki powietrzne, urządzenia przeciwdziałające blokowaniu kół podczas hamowania (ABS) wraz z systemami zapewniającymi stabilność jazdy (ESP), klimatyzacja.

WSPOMNIANE czynniki usprawniające nabycie samochodu, wyposażonego w urządzenia zapewniające komfort i bezpieczeństwo jazdy, bez wątpienia wpłyną na stan zadowolenia nabywcy, przynajmniej w chwili zakupu. Wyjazd kupionym samochodem na nasze drogi i ulice prawdopodobnie stan zadowolenia zweryfikują.Polski system dróg nie jest przygotowany na przyjęcie takiej liczby samochodów, jaką w każdym roku gotowi są nabyć wszyscy chętni. Przedstawiane tempo rozwoju dróg, budowy obwodnic dużych miast i trudności w powstawaniu autostrad nie napawa optymizmem.

DLATEGO TEŻ w obecnych czasach wielu kierowców zadręcza się pytaniem — czy fakt posiadania samochodu to jeszcze przyjemność czy już utrapienie?

Marek Barański jest prezesem spółki Autorex, prezesem Automobilklubu Polski, członkiem zarządu Związku Polskiego Przemysłu, Handlu i Finansów

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Barański

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Samochody są coraz lepsze, a drogi coraz gorsze