Wejście Polski do Unii Europejskiej powinno wpłynąć na rozwój rynku obligacji komunalnych. Banki liczą, że samorządy będą coraz częściej finansować inwestycje przez emisje obligacji.
Rynek obligacji komunalnych od kilku lat rośnie. Samorządy lokalne coraz częściej sięgają po obligacje, by sfinansować inwestycje. Pomaga w tym rosnąca wiarygodność samorządów i coraz lepsze oceny, wydawane przez agencje ratingowe. Na 250 emisji obligacji komunalnych zorganizowanych dotąd w Polsce 100 przeprowadził PKO BP.
— Obligacje komunalne są takim instrumentem finansowym, który jest zarówno atrakcyjny dla samorządów, jak i dla banków. Pozwalają one uzyskać długoterminowe finansowanie po koszcie zazwyczaj niższym od ceny kredytu bankowego — tłumaczy Krzysztof Markowski, wiceprezes PKO BP, który odpowiada w banku za rynek obligacji komunalnych.
Jego zdaniem, obligacje dają samorządom — oprócz niższej ceny pieniądza — większą elastyczność w inwestowaniu środków.
— Emisje obligacji nie są obarczone takimi restrykcjami jak kredyty. Bardziej elastycznie podchodzi się np. do zdefiniowania celu przeznaczenia środków. Jest to instrument, który ze względu na zasady gospodarki finansowej i wymogi, jakie się stawia przed samorządami, uznawany jest też za bezpieczny dla banku — mówi wiceprezes PKO BP.
Szansą na rozwój samorządów lokalnych będzie wejście Polski do Unii Europejskiej. Pojawiają się nowe możliwości, szczególnie dotyczące finansowania projektów.
— Unia bardzo dużą rolę przywiązuje do rozwoju regionalnego. Dlatego ważne jest, by na poziomie lokalnym funkcjonowała świadomość, że odpowiednie środki są już dostępne, jakie są wymogi i procedury. Tu właśnie widzimy naszą rolę. Staramy się pomóc samorządom w znalezieniu finansowania pomostowego lub uzupełniającego — wyjaśnia Krzysztof Markowski.
Według PKO BP, w tej chwili samorządy lokalne nie są zainteresowane publicznymi emisjami obligacji komunalnych. Wynika to z faktu, że wciąż koszt takiej emisji jest stosunkowo wysoki. Zdaniem Krzysztofa Markowskiego, w miarę rozwoju rynku, zapotrzebowanie na tego typu emisje może jednak wzrosnąć.
Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku emisji obligacji przychodowych, które mimo odpowiedniej ustawy jeszcze nie pojawiły się na rynku publicznym ani międzybankowym. Ich konstrukcja zakłada spłacenie obligacji ze środków, które stanowić będą przychód finansowanego projektu (np. oczyszczalni ścieków czy sieci wodociągów).
— Przymierzamy się do pierwszej w historii emisji obligacji przychodowych dla jednego z samorządów, jednak w tej chwili wszystko jest w trakcie szczegółowej analizy. Sprawa wymaga przede wszystkim innego spojrzenia na przedsięwzięcie ze strony samorządu i inwestora. Problemem jest to, że na rynku nie ma żadnych doświadczeń przy tego typu emisjach — dodaje Krzysztof Markowski.
Okiem ekonomisty
Organizacją emisji obligacji komunalnych zajmują się głównie banki, które same oceniają ryzyko. Samorządy nie potrzebują więc ratingu. Natomiast jeżeli gmina zamierza przeprowadzić publiczną emisję obligacji, rating jest już potrzebny. W naszej ocenie w najbliższych 2-3 latach w pierwszej kolejności wszystkie województwa będą miały ratingi. Wynikać to będzie z ich ogromnych potrzeb pożyczkowych po wejściu Polski do UE. Na nich bowiem spocznie cały ciężar rozwoju regionalnego, który częściowo będzie finansowany ze środków unijnych. W tej sytuacji rating nadany województwom pozwoli na łatwiejsze zdobycie brakujących środków na rynku kapitałowym.
Wojciech Lipka prezes agencji ratingowej Fitch Polska