Sanacji będzie coraz więcej

Materiał partnera
opublikowano: 24-10-2018, 15:44

Po blisko trzech latach obowiązywania ustawy Prawo restrukturyzacyjne można zaobserwować, że postępowanie sanacyjne jest jednym z dwóch, które cieszą się wśród dłużników największym zainteresowaniem. W tej formie odbywa się około 25 proc. restrukturyzacji. Liczba otwieranych postępowań sanacyjnych utrzymuje się na poziomie około 30 w kwartale.

Otwarcie postępowania sanacyjnego pozwala podmiotom w trudnej sytuacji finansowej na wzięcie oddechu. Umożliwia dłużnikom reorganizację zatrudnienia, dokonanie zmiany struktury majątku poprzez zbycie zbędnego majątku w toku postępowania przez zarządcę i odstąpienie od niekorzystnych umów z kontrahentami. Z założenia postępowanie to powinno trwać 12 miesięcy, ale wobec niewydolności sądów rozpoznających sprzeciwy, a czasami także w sytuacji wdrożenia wielu działań restrukturyzacyjnych, ulega w praktyce wydłużeniu do 18, a nawet 24 miesięcy. Taka sytuacja nie powinna dziwić, bo postępowanie sanacyjne nastawione jest nie tylko na restrukturyzację długów, ale też procesów biznesowych. Zwykle wymaga też pozyskania dodatkowego finansowania, co jest największym problemem dla restrukturyzowanych firm, a mówiąc wprost — jest zupełnie nierealne. Na rynku brak podmiotów chętnych do udzielania pożyczek restrukturyzowanym podmiotom. Na zmianę postawy nie wpływa zachęta ustawodawcy, żeby w ramach restrukturyzacji korzystniej traktować wierzycieli, którzy po otwarciu postępowania udzielili lub udzielą finansowania. Niewystarczające okazuje się ustawowe ograniczenie możliwości wypowiadania umów kredytowych i odmowy bieżącego finansowania wynikającego z obowiązujących umów. Do finansowania nie są chętne też banki. Jedyne ustępstwo, na które się godzą, to wstrzymanie egzekucji. A to zbyt mało.

Obok nowego finansowania, kluczowe dla firm w postępowaniu sanacyjnym jest też utrzymanie kontraktów oraz pozyskanie nowych. I tu przedsiębiorcy również spotykają się z przeciwnościami, gdyż kontrahenci wręcz zaostrzają warunki współpracy. Z tych względów decyzja o złożeniu wniosku restrukturyzacyjnego powinna być poprzedzona dogłębną analizą możliwości finansowych spółki. Należy też liczyć się z tym, że trwa ono dłużej niż inne postępowania i ciężej jest wypracować układ. Czasami zdrowsza i korzystniejsza może okazać się decyzja o upadłości.

Mimo wielu trudności, napotykanych przez firmy, które rozpoczęły postępowanie sanacyjne, udanych sanacji będzie coraz więcej. Oczywiste jest to, że ze względu na ich charakter odsetek umorzeń zawsze będzie wyższy niż zatwierdzonych układów. Statystycznie rzecz biorąc, trudno jednak optymistycznie patrzeć na dłużnika w sanacji, jeśli zdamy sobie sprawę, że na 27 zatwierdzonych układów przypada 57 umorzonych postępowań sanacyjnych. Stan dzisiejszy jest zatem taki, że dłużnik w sanacji ma dwa razy większe szanse na umorzenie postępowania i w konsekwencji upadłość niż na skuteczne zawarcie układu. Niewykluczone, że po podsumowaniu kolejnego roku obowiązywania Prawa restrukturyzacyjnego konieczna okaże się nowelizacja ustawy — bez wątpienia bowiem w sanacji pokładano największe nadzieje i brak spodziewanego efektu musi budzić zaniepokojenie.

Raport jest dostępny na www.zimmermanfilipiak.pl

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Sanacji będzie coraz więcej